Scala dei Turchi

Aparat odbijał się w zakurzonej szybie, kiedy próbowałam złapać kolejne przemijające obrazy. Pierwszy raz je zobaczyłam – żółte bezkresne pola, niższe i wyższe wzniesienia, pagórki otaczające bezdroża. Środkowa Sycylia była taka, jak ją sobie wyobraziłam, taka o jakiej marzyłam. Czyli po prostu wolna, trochę dzika i w tym właśnie piękna. Trzy godziny autokarowej podróży zaprowadziły…