SPOKO MAROKO, NO PROBLEM i MAGDA GESSLER

Zastanawiacie się o  czym będzie ten wpis? Dziś będzie trochę na temat turystycznej strony Placu Dżemaa el-Fna w Marrakeszu i kilku pułapek, które mogą Was spotkać.  Czy jest to miejsce jeszcze autentyczne czy już może zaadaptowane na wizyty podróżników? Poznajcie kilka faktów i ciekawych sytuacji, które nas spotkały podczas wizyty w Maroko.

Marrakesz #2. Starodawne pałace, podróże taksówkami i marokańska gościna

Budzi nas, już kolejny dzień, lekki chłód poranka. Niespiesznie wystawiam nos zza dwóch warstw kocy, by spojrzeć  na kolorowe pokojowe okno i pierwsze promienie słońca. Dobra pogoda zawitała do Marrakeszu i ociepliła chłodne hostelowe wnętrza. Zapowiadał się piękny dzień  i jak się później okaże, jedyny tak ciepły i słoneczny podczas całej naszej podróży.

Marrakesz #1. Czerwone miasto nad miastami

Na lotnisku Menara w Marrakeszu lądujemy kilka minut po 22-ej. Po całym dniu spędzonym w podróży i na lotniskach zmęczenie daje nam się we znaki, plecaki choć nie ważą nawet 10 kg –  ciążą, a drobny stres i motyle w brzuchu, wzbudzone kolejnym lotem, powoli opadają. Jednak poziom naszego podekscytowania i radości bije wszystkie małe niedogodności…