Katania, moje miasto

Im więcej człowiek widział tym mniej rzeczy potrafi go zauroczyć, a tym więcej wygląda już znajomo. Ulice i place nie różnią się już tak bardzo, a klimatyczne zaułki lub fajne lokalny knajpy znajdują się już praktycznie na każdym kroku. Jednak są miejsca, które urzekają nas w sposób, który trudno wyjaśnić. Z Katanią mam jak z Warszawą. Jej piękno nie rzuca się od razu w oczy, a odkryje je ten kto rzeczywiście poświęci trochę czasu, by ją poznać. Zajrzy za róg każdej jednej uliczki, popatrzy w górę na stare kamienice, poszuka miejsc, które mogą stać się tylko jego. Przyjeżdżasz do Polski wolisz Kraków, jesteś na Sycylii wolisz Palermo. Nie bądźmy tak przewidywalni, dajmy się zaskoczyć.

Moje porównanie z Palermo nie było bezpodstawne, w końcu mamy do czynienia z ważnym ośrodkiem kulturalnym i gospodarczym. Jest też znacznie bardziej popularnym miastem pod względem liczby turystów i chociaż nie można mu odmówić pięknych zabytków czy architektury, to klimatu i uroku mu nie oddam. Piszę o tym dlatego, że cała północna i zachodnia część wyspy jest częściej wybieranym kierunkiem niż wschodnie i południowe wybrzeże – a szkoda, bo są to rejony o zdecydowanie innej kulturze, krajobrazach i zabytkach. Równie piękne, jak te na północy czy zachodzie Sycylii.

DLACZEGO KATANIA?

Katania to miasto, które stało się poniekąd moim drugim domem – tak to jest gdy mieszkasz i żyjesz w jednym miejscu przez dłuższy czas. Oczywiście, zapewne właśnie z tego powodu uważam ją za jedno z ciekawszych miejsc na Sycylii. Miałam tyle czasu, by odnaleźć tu swoje wyjątkowe miejsca. Co robiliśmy w Katanii przez tak długi czas? Na Sycylii postanowiliśmy odbyć praktyki w ramach programu Erasmus Plus – dzięki temu mogliśmy spełnić jedno ze swoich największych marzeń o mieszkaniu i życiu we Włoszech, a już najbardziej właśnie na Sycylii. Mogliśmy już nie tylko rozmawiać i podróżować z Włochami, ale przede wszystkim z nimi pracować, zdobywać doświadczenie, spędzać wolny czas, poznawać sycylijskie tradycje, cieszyć się i złościć, po prostu żyć. I tak właśnie w Katanii zaczęła się ta piękna, prawie trzymiesięczna przygoda 🙂 O programie Erasmus Plus napiszę więcej już niebawem.

dsc06979

Katania. Nie ma tu tak wielu zabytków do zwiedzania, ale za to drugiego takiego miasta nigdzie nie spotkasz. Jest to miasto zbudowane na wulkanie. Dosłownie! Lawa i kamienie z Etny stanowią budulec dla zabudowy miasta. Dlatego też warto rozglądać się uważnie dookoła – lawę wykorzystano do budowy chodników, podstaw domów i budynków mieszkalnych czy pomników. Można powiedzieć, że bez Etny Katania nie istnieje. To nadaje miastu unikatowy charakter.

Bardzo nie lubię braku zagłębiania się. W cokolwiek, co robimy. Dlatego nie mogę się pogodzić z faktem, że zarówno organizatorzy wycieczek zorganizowanych, jak i indywidualni turyści poświęcają temu miastu czasem zaledwie 2-3 godziny. Można powiedzieć, że w tym czasie uda się zobaczyć główne place, ale czy oglądanie tych samych, co wszyscy miejsc bez większej uwagi możemy nazwać poznawaniem? Nie chodzi tu tylko o Katanie. Jest ona  pretekstem do analizy samego podejścia, z jakim patrzymy na wiele miejsc, w które przybywamy. Wydaje nam się, że kilka godzin wystarczy, by móc później powiedzieć „zaliczone”. Dlatego spróbujmy poświęcać danym miejscom więcej uwagi i czasu – nie wszystko musi być szybko i natychmiast. Zagłębiajmy się w klimat i historię odwiedzanych miast –  zwłaszcza, że nawet w dobrych przewodnikach na Katanię wciąż nie przeznacza się dużo miejsca. Moje miasto w obiektywie – tyle ile mogę Wam zaoferować z tamtejszego zwiedzania, codziennych niespiesznych i spiesznych spacerów, odkrywania nowych zakamarków…po prostu z sycylijskiego i katańskiego życia.

                                                                                                  VIA UMBERTO

Nie mogę się oprzeć, by nie wspomnieć o ulicy, na której mieszkaliśmy przez ostatnie miesiące. W końcu to nasza ulica 🙂 Via Umberto leży w samym centrum miasta, łączy się z głównym deptakiem, czyli Via Etnea. Via Umberto ma ponad 2 kilometry i w linii prostej prowadzi aż do samego morza. Po obydwu stronach mieszczą się modne butiki, ale i zwyczajne zakłady rzemieślnicze, sklepy z biżuterią i perfumami, a z drugiej strony także zakład szewski czy krawiecki, gdzie starszy pan ręcznie ceruje spodnie na plastikowym krześle i co nieraz podgląda uliczny gwar. Jego zakład oraz wiele innych, czasem zupełnie obcych nam miejsc, mijaliśmy codziennie co najmniej dwukrotnie. Tak się składa, że musieliśmy pokonać całą Via Umberto, aby dostać się do naszej pracy. Gdy znajdziesz się na Via Umberto nie zapomnij spojrzeć w górę – wiele kamienic zaskakuje swoją urodą, starym klimatem, pięknymi zdobieniami oraz elementami architektury mauretańskiej. Czasem okazuje się, że mijany codziennie kawałek ściany to fragment, wciśniętego gdzieś pomiędzy kamienice, kościoła.

dsc03841-jpg

dsc_0719-jpg

OGRÓD GIARDINO BELLINI

Mieszkając w Katanii zwykliśmy nazywać go naszym „ogródkiem”. A to dlatego, że ten – tak naprawdę rozległy – ogród miejski leży zaledwie 10 metrów od naszego mieszkania. Wystarczyło zamknąć drzwi do domu, by ujrzeć pierwsze palmy i fontannę górującą nad skrzyżowaniem ulic Via Umberto oraz Via Etnea. To prawie tak, jak wyjść na ogródek w swoim własnym mieszkaniu 🙂 Giardino Bellini to najstarszy park Katanii, położony w samym jej centrum. Mieści się na końcu turystycznej części Via Etnea – tutaj dociera już mniej turystów, ponieważ kończą się knajpy i kawiarenki, a zaczyna się zwykłe sycylijskie życie. Okazuje się, że dla mieszkańców ogród to miejsce spotkań, relaksu, ale i ćwiczeń! Dawno nie widziałam tylu biegaczy i sportowców. Osobiście mam swoje trzy ulubione punkty w Giardino Bellini: kawałek trawy do położenia się na kocu, altanę z widokiem na Etnę oraz Fikusa, czyli ogromne drzewo o grubym pniu i rozłożystych gałęziach. Uwielbiałam chować się w jego grubych pniach, wspinać się po nim lub zwyczajnie siedzieć na ławce i go obserwować. Fikus znajduje się na końcu parku – w jego wschodniej części. Altana mieści się na niskim wzniesieniu tuż nad fontanną przy wejściowej bramie. Ze wzgórza rozpościera się panorama na miasto oraz wulkan. Giardino Bellini to jedno z moich ulubionych miejsc w Katanii.

dsc_0678-jpg

dsc_0682-jpgdsc_0690-jpg

VIA ETNEA

Ten reprezentacyjny deptak zbudowany właśnie z pozostałości Etny, to najdłuższa ulica na całej Sycylii. Ma ponad 3,5 kilometry długości i to właśnie na niej toczy się katańskie życie. Pełno tu restauracji i barów, kawiarni, markowych butików – tych włoskich, jak i zagranicznych. Via Etnea prowadzi nas także przez najważniejsze place miejskie takie jak Piazza Stesicoro, Piazza Universita oraz Piazza Duomo.

dsc03816-jpg                                 dsc04962-jpg                                                

dsc04986-jpg

                                                                                                                                                                                                                                           PIAZZA STESICORO, PIAZZA UNIVERSITA i PIAZZA DUOMO

Kierując się Via Etnea od jej turystycznego początku, czyli od bram Giardino Bellini, w stronę zabytkowego centrum, mijamy po drodze trzy miejskie place. Pierwszym z nich jest Piazza Stesicoro z ruinami dawnego amfiteatru rzymskiego oraz górującym nad pozostałościami kościołem – Chiesa di San Biagio. Drugim placem jest Piazza Universita, na którym mieszczą się właściwie jedynie budynki uniwersytetu Katanii. Odbywają się tutaj także liczne eventy, festyny i koncerty, a nam dane było oglądać na nim tegoroczne mistrzostwa Europy w piłce nożnej razem z Włochami. Piazza Universita jest punktem przejściowym na drodze do Piazza Duomo – głównego placu miejskiego.

dsc05548-jpg

dsc04967-jpgPiazza Stesicoro

dsc03258-jpg

Piazza Universita

Na Piazza Duomo swój bieg kończy Via Etnea, stoi tu przepiękna katedra – Cattedrale di Sant’Agata wraz z ukrytą atrakcją: wejściem do podziemnych term. W katedrze znajdują się relikwie świętej Agaty, patronki miasta, która zmarła śmiercią męczeńską. Na środku placu wznosi się fontanna – Fontana dell’ Elefante – z wysoką wieżą i rzeźbą słonia wykonaną z wulkanicznej skały. Słoń jest drugim symbolem Katanii i ma chronić ją przed kolejnymi wybuchami Etny. Schody fontanny stanowią miejsce wieczornych spotkań i posiadówek mieszkańców oraz turystów. Wspaniale było siedzieć wieczorami na schodkach z butelką wina i podziwiać ukochany widok – na katedrę oraz przewijających się co chwilę ludzi, miasto tętniące życiem. Druga fontanna mieści się po północnej stronie placu, a tuż za nią każdego dnia od świtu do południa działa największy na Sycylii targ rybny. Będąc na Piazza Duomo warto zajrzeć jeszcze do jednego budynku – Palazzo degli Elefanti, w którego bramie znajdują się zabytkowe starodawne powozy konne. Budynek znajduje się za fontanną, po południowej stronie placu.

dsc_0712-jpg


Piazza Duomo i Cattedrale di sant’Agata
dsc04994

na-bloga2

dsc04997-jpgdsc05580-jpgFontanna dell’Elefente

dsc04992-jpg                                                                                                                                                                                                          notte-dei-musei-catania-1

                                                                                              fot. sicilyng.com

                                                                                                  TARG RYBNY 

Dla mnie ważna, jak nie największa atrakcja Katanii. Odkąd pierwszy raz go odwiedziliśmy spacery po tutejszych straganach stały  się poniekąd moim hobby. Nie tylko można tutaj kupić świeże owoce morza i ryby wyłowione prosto z wody jeszcze przed kilkoma godzinami, ale także można się przypatrzeć pracy rybaków i sprzedawców. Nie mówiąc już o show, które toczy się tu od samego progu – rybacy przekrzykują się, nawołują do zakupu i targują się z Tobą niczym na jednym z gwarnych bazarów. Podziw budzi także ich ciężka praca: w nocy łowią ryby w miejskim porcie lub na obrzeżach miasta, by już od wczesnych godzin o poranku prezentować swoje zdobycze. Targ oczywiście ma swoje uroki, jak i wady – kto nie lubi intensywnego i specyficznego zapachu oraz widoku wypatroszonych ryb, może czuć się tutaj nieswojo. Jednak szkoda byłoby pominąć tak ciekawe miejsce. Każdy odwiedzający targ rybny znajdzie tu wyjątkowe okazy – mieczniki i tuńczyki o imponujących rozmiarach.

dsc05597-jpg

dsc05604-jpgdsc05601-jpgdsc05602-jpgdsc05598-jpgdsc05370dsc05626-jpgdsc05605-jpgdsc05623-jpgdsc05625-jpgdsc05628-jpgna-bloga3dsc05634-jpg

                                                                                                                                                                                                                                        PIAZZA VINCENZO BELLINI, inaczej zwany PIAZZA TEATRO MASSIMO

Kolejny plac miejski znajdujący się w okolicach centrum Katanii, dokładnie na zachód od Piazza Duomo. Plac jest ostoją miejskiego życia, głównie nocnego – mieszczą się tutaj dobre lokalne restauracje, wiele barów, a na chodnikach do późnych godzin nocnych przesiaduje zazwyczaj katańska młodzież. Kolejne miejsce idealne na wieczór z winem przy fontannie lub pyszną kolację. Jeżeli chodzi o zabytki to znajdziemy tutaj potężny gmach Teatro Massimo Bellini – XIX wiecznej opery nazwanej od imienia znanego kompozytora. Plac i pobliskie uliczki to zagłębie kulturalnego życia Katanii. Gdy najdzie Was ochota na prawdziwe włoskie gelato to wstąpcie koniecznie do Comis Ice Cafe, tuż za fontanną. To jedna z najlepszych lodziarni w mieście 🙂

154963-800x525

CASTELLO URSINO

Zamek Ursino to dawna, XIII-wieczna forteca, będąca dziś atrakcją samą w sobie. Nie trzeba zwiedzać muzeum mieszczącego się w środku, żeby dowiedzieć się czegoś ciekawego. Wystarczy przespacerować się wzdłuż zamkowych murów. Zauważycie, że zamek otoczony jest skałami wulkanicznymi. Grube mury i okrągłe narożne wieże wskazują na militarne przeznaczenie budowli – miała ona chronić miasto przed atakami z morza. Ale zaraz, jakiego morza? Przecież Castello Ursino stoi w środku miasta, na placu otoczonym wieloma kawiarniami i ulicami. No właśnie, i tu tkwi cała ciekawostka na temat dziejów zamku. Znajdująca się ponad kilometr dalej forteca, z morskiego klifu została przesunięta przez płynącą wulkaniczną lawę. Silna erupcja Etny oraz trzęsienia ziemi sprawiły, że dziś znajduje się już w zupełnie innym miejscu.

dsc05676-jpg

dsc05683-jpg

                                                                                                                                                                                                                                          MONASTERO DEI BENEDITTINI

Przyznać muszę, że nie udało nam się zwiedzić Klasztoru Benedyktynów. Jednak słyszałam wielokrotnie, że to jeden z najważniejszych zabytków miasta. Piękne arkady i krużganki można zwiedzać z przewodnikiem podczas godzinnego oprowadzania. Na pewno jest to miejsce, które odwiedzimy przy następnej wizycie.

monastero-benedettini-catania

fot. siciliajournal.com

SCOGLIERA – PLAŻA WULKANICZNA

Kolejna atrakcja sama w sobie, bo w końcu niewiele jest miejsc na świecie, gdzie możesz kąpać się na wulkanicznych skałach. Scogliera to niewielka miejska plaża usiana wielkimi czarnymi głazami i drobnym czarnym piaskiem – pozostałościami po erupcji Etny. Dziś stanowi miejsce plażowania i odpoczynku głównie dla mieszkańców miasta, oprócz nas nie widziałam tu nigdy turystów. Woda, w przeciwieństwie do tej na głównej plaży w Katanii – Lido, jest czysta i piękna. Nie ma większej przyjemności niż kąpiel w niebieskiej, transparentnej wodzie w towarzystwie mniejszych i większych ryb (oraz krabów). Może samo wejście do morza nie jest najłatwiejsze, ponieważ trzeba stąpać po dużych i śliskich kamieniach, ale warto się natrudzić.

na-bloga5

OGRÓD BOTANICZNY

Piękny ogród, w całości utrzymywany przez Uniwersytet Katanii, to jak wycieczka dookoła świata, tyle, że szlakiem przyrody. Znajdziesz tu gatunki roślin z całego świata, te znane jak i po raz pierwszy spotykane. Wstęp do ogrodu jest darmowy, ale nie tylko dlatego polecam tam zajrzeć. Dzięki wycieczce wśród palm, kaktusów, roślinności wulkanicznej i innych okazów, naprawdę można wypocząć. Ogród Botaniczny znajduje się na Via Etnea, jeszcze jedną  przecznicę za Giardino Bellini.

dsc04090-jpg

dsc04111-jpg

na-bloga

dsc04131-jpgdsc04151-jpgdsc04167-jpgna-bloga1                                                                                                                                                                                                                                        ULICZNE MIGAWKI Z KATANII

Każda ulica ma swoje tajemnice i elementy które sprawiają, że jest wyjątkowa. Bardzo lubiliśmy szwędać się po nich bez celu. Często, by odkryć kolejne uliczki i podwórka obieraliśmy nową drogę w powrocie z pracy, z zakupów lub podczas spaceru. To, co uważasz za interesujące zależy tylko do Ciebie, wystarczy się rozglądać.  🙂

dsc05698-jpg

dsc05700-jpgdsc03268-jpgdsc05655-jpgdsc05654-jpgdsc05659-jpgdsc05707-jpgna-bloga4dsc05719-jpgdsc05722-jpg

 dsc03997-jpgdsc03989-jpgdsc03987-jpg

post-1Mam nadzieję, że mogłam zainspirować Was do podróży po Katanii. A przynajmniej zwrócić Waszą uwagę na atrakcje nie tylko z przewodnika. Bo każdy pozornie zwyczajny plac, ulica czy park kryją w sobie wyjątkowe elementy, małe niespodzianki, które można poznać tylko uważnie się rozglądając. Katanię polecam na wycieczki, ale przede wszystkim jest to wspaniałe miejsce do życia. Nie ma fajniejszego uczucia jak to, gdy po jakimś czasie wszystkie mijane sklepy, pochowane podwórka, schodki na fontannie czy okropny zapach targu rybnego – stają się twoje. Z tą myślą po powrocie do domu jest mi dużo lepiej. Nie mogę się doczekać kiedy znowu się spotkamy.

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someoneShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *