Balkaneros, vamos! Bałkan Trip 2014

„Gdyby Bałkany nie istniały, należałoby je wymyślić.”

~ Hermann Keyserling

***

Może znasz to uczucie z autopsji, lub z opowieści, a może widziałeś taką scenę na filmach. Z grupą przyjaciół podróżujesz autem, świeci piękne słońce, upał daje się we znaki, wokół niesamowite krajobrazy, a w głośnikach rozbrzmiewa twoja ulubiona muzyka. Ty, jakby z boku, przeżywasz tę piękną chwilę, leżąc z nogami opartymi o szybę samochodu i podziwiając. Krajobrazy zmieniają się z kilometra na kilometr ukazując potęgę gór, głęboki koloryt turkusowej wody, stado owiec na albańskich drogach, stare bośniackie mizary – wiele innych rzeczy, które spotykasz w swoim młodym życiu po raz pierwszy. A jedynym twoim zmartwieniem jest to czy nadążasz jeszcze za Goranem Bregovicem….

 I tak przez 16 dni, 12 państw i 5 tysięcy kilometrów.

Zapraszam Was do wspólnej bałkańskiej przygody. Może i Wam zapragnie się samochodowa podróż śladami historii, odmiennych religii i kultur – do krainy trąbek, rakiji i cevapcici. Raz w życiu warto przeżyć Bałkan Trip.

>

BAŁKANY – GARŚĆ INFORMACJI

Bałkany to kraina geograficzna położona w południowo-wschodniej części Europy, w której skład wchodzi kilka państw byłej Jugosławii.  Region, raczej umowny niż precyzyjnie zdefiniowany, obejmuje Półwysep Bałkański i kraje na nim leżące: Albania, Grecja, Chorwacja, Bułgaria, Serbia, Kosowo, Macedonia, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina oraz niekiedy zaliczane również – Rumunia i Słowenia. Historyczne dzieje sprawiły, że politycznie i po części kulturowo państwa były i nadal są ze sobą powiązane. Jednak jak bardzo różnią się od siebie, dowie się tylko ten, kto pozna bogate tradycje, życzliwych mieszkańców, aromatyczną kuchnię i muzykę, ciekawy język każdego z krajów. Bałkany to burzliwa historia pełna konfliktów, wojen etnicznych, walk o wolność i niepodległość. Przez ponad 500 lat państwa bałkańskie pozostawały pod panowaniem tureckim, przez co dziś możemy tu spotkać aż trzy różne religie – katolicyzm, prawosławie oraz islam (Albania, Bośnia i Hercegowina oraz częściowo Macedonia). Nie bez powodu mówi się o bałkańskim kotle – ten tygiel kulturowy od dawna jest przedmiotem fascynacji tych, którzy odwiedzają jego zakamarki. Można powiedzieć, że kraje bałkańskie są jak puzzle – dopasowane jakby na siłę, każdy skrajnie różny i wyjątkowy.

IMG_7370.JPG

TRASA

Belgrad – Sofia – Skopje – Ochryda – Vlora – Gjirokastra – Himara – Butrint – Sveti Stefan – Kotor – Dubrownik – Mostar – Sarajewo – Lublana

Nasza trasa przebiegała łącznie przez 12 państw, licząc kraje, przez które jechaliśmy na Bałkany oraz te, przez które wracaliśmy. Chciałabym pokrótce opisać dla Was miejsca, które zapadły w naszej pamięci na długi czas. Była to pierwsza, samochodowa wyprawa z moim życiu, jeszcze tak pełna przygód, i choć z częścią załogi poznałam się dopiero pierwszego dnia podczas zbiórki, to śmiało mogę powiedzieć, że ta podróż nas połączyła. Dziś, jesteśmy już po kolejnej wspaniałej podróży, a przyjaciółmi zostaniemy zapewne na długie lata. Każdemu polecam taka formę podróżowania – z jednej strony daje pełną niezależność i wolność wyboru co do obranej trasy, z drugiej zaś gwarantuje wyjątkowy klimat i atmosferę, a także stwarza okazje do przeżycia ciekawych przygód.

SERBIA – uroki Belgradu

Belgrad to nowoczesne miasto, bałkańska metropolia stojąca na pograniczu nowych i dawnych czasów. Wiele tu zabytków, kulturalnych placówek i miejsc rozrywki. Warto odwiedzić to miasto dla urokliwej rybackiej dzielnicy Zemun, Twierdzy Kalemegdan górującej nad miastem i stanowiącej doskonały punkt widokowy, za to wieczorem będącej miejscem spotkań serbskiej ludności. Belgrad warto poznać także przez pryzmat barek nad Dunajem – nocą stanowią ostoję nowoczesnej bałkańskiej muzyki, zabawy, śpiewu i tańca.

Chcąc poznać Belgrad od kulturalnej strony warto udać się na Skadarliję. Ulica, długa zaledwie na 400 metrów, przez dziesięciolecia zdążyła obrosnąć legendą. To właśnie tutaj spotykała się jugosłowiańska bohema – malarze tworzyli swoje dzieła, poeci recytowali wiersze. Dziś wciąż jest to miejsce o artystycznej duszy, gdzie w klimatycznych kawiarenkach i restauracjach spotykają się zarówno mieszkańcy, jak i turyści.

IMG_6928.JPG

  belgrad1.JPG

                                                                                                                                                                                                                                          Czym jeszcze jest dla mnie Belgrad? Na pewno jest doskonałą bałkańską przystawką. Nie tak egzotyczny jak Bośnia czy Macedonia, ale i nie tak doskonały czy turystyczny jak marmurowy Dubrownik. Ma swój wyjątkowy klimat i zaprasza na spotkanie z tutejszą kulturą – to tu spróbujesz pierwszych cevapcici, plejskavicy, zjesz pierwszą sopską sałatkę (flagową potrawę Bałkanów) i popijesz wszystko zacnym Jeleniem (bałkańskie piwo) lub rozpalającą rakiją.

11

 

BUŁGARIA – Witaj w Sofii

Kiedy myślę o Sofii, przed oczami mam jeden widok. Widok na budowlę potężną, majestatyczną, o pewniej mistycznej aurze. Niewątpliwie jednym z najbardziej charakterystycznych bułgarskich widoków jest Cerkiew Św. Aleksandra Newskiego – ogromna świątynia o turkusowych i złotych kopułach i ciekawym kształcie. Sofia to także miejski bulwar Witosza – reprezentacyjny deptak z wieloma znanymi butikami oraz kawiarniami, w których przesiadują mieszkańcy. W stolicy Bułgarii możecie zobaczyć także łaźnie czy ładne parki i tereny zielone. Nie da się jednak ukryć, że miasto wciąż boryka się z problemami brudu czy widocznej na ulicach biedy.

SONY DSC

SONY DSC

MACEDONIA – magia Orientu i piękno Ochrydy

Jeden z moich trzech ulubionych bałkańskich krajów. Trzeba zaznaczyć, że piękno Bałkanów tkwi właśnie w ich różnorodności. Podróżując po kilku powiązanych ze sobą historycznie krajach trudno nie oprzeć się wrażeniu, że za każdym razem jesteś w zupełnie innym świecie.

Macedonia ma dwie natury – tę bałkańską i drugą – muzułmańską, bardziej orientalną, egzotyczną, inną. Skopje czaruje właśnie tym kulturowym podziałem – miasto dzieli się na część katolicką i muzułmańską ze Starą Czarsziją, bazarem miejskim i zabytkowymi meczetami. Spacerując starym miastem na każdym kroku mijasz kolorowe dywany, misternie zdobione lampy, ruchliwych sprzedawców. Gdy będziesz mieć szczęście, może na chwilę uda Ci się wejść do świata muzułmanów – usłyszysz muezzina nawołującego do wieczornej modlitwy lub – co chyba jeszcze bardziej fascynujące – będziesz świadkiem muzułmańskiej modlitwy. To właśnie Skopje stało się zalążkiem mojego zainteresowania religią islamu – świata tak skomplikowanego i niepojętego, ale zarazem magicznego. Skopje było miejscem, gdzie spotkaliśmy dużo nowego – miasto okazało się siedliskiem mostów, których jest tu chyba kilkadziesiąt, w odległości niespełna kilku metrów od siebie. Skopje to także miasto pomników, w szczególności tych upamiętniających postać Aleksandra Macedońskiego. Ma się nieodparte wrażenie jakoby Macedończycy poprzez złoto, monumentalne  rzeźby i wielkie posągi cały czas chcieli podkreślić swoje znaczenie w dziejach historii. Skopje wciąż jeszcze nieskalane turystyką, dzięki czemu nadal tak naturalne w swym specyficznym charakterze, zdecydowanie zasługuje na bliższe poznanie.

14

IMG_7110.JPG

IMG_7225.JPG

SONY DSC

SONY DSC

15

Kiedy wspominam bałkańską podróż, z utęsknieniem wracam myślami m.in. do tego miejsca. Do widoku, który wart byłby rezygnacji z niejednej atrakcji turystycznej. Bo kiedy już wespniesz się na  skałę górującą nad zabytkowym monastyrem, roztoczy się przed Tobą wspaniały widok – skąpanej w słońcu starej świątyni, błękitnie lśniącej wody i bezkresnej panoramy pobliskiego miasteczka. Nie dziwi więc, że Ochryda jest tak chętnie odwiedzanym miastem w Macedonii, często określanym jej wizytówką, flagowym punktem na mapie turystycznej. Jezioro Ochrydzkie położone jest na granicy macedońsko-albańskiej, w południowo-zachodniej części kraju. W mieście znajdziemy nie tylko piękną, pocztówkową Cerkiew Św. Jana Teologa w Kaneo, ale i wiele innych  zabytków historii i kultury. W 1980 Ochryda została uznana przez UNESCO za część światowego dziedzictwa. Świadczą o tym m.in. pozostałości człowieka z czasów neolitycznych i hellenistycznych, a także bogata kolekcja ponad ośmiuset średniowiecznych ikon bizantyjskich (co czyni je drugimi po Moskwie, najważniejszymi zbiorami na świecie). Samo Jezioro Ochrydzkie stanowi wyjątek na Bałkanach. Nie tylko jest piękne, ale i najgłębsze na całym Półwyspie, oraz najstarsze w całej Europie. W jego krystalicznych wodach żyje ponad 200 endemicznych gatunków zwierząt.

SONY DSC

IMG_7313.JPG

IMG_7370.JPG

 

ALBANIA – jedna wielka niespodzianka

Trudno opisać wszystko to, czym jest dla mnie Albania. Za to na pewno jest jedną wielką niespodzianką. To prawda, że jest krajem o niesamowitych krajobrazach – chyba jednych z najpiękniejszych jakie podczas tej podróży widzieliśmy. Jest krajem o krętych, górskich drogach, błękitnych wodach, dziurawych jezdniach lub ich totalnym braku, powszechnym widoku stada owiec na drodze czy niespiesznie spacerujących dzikich koni tuż za zakrętem. Albania słynie też z dziewiczych, czystych plaż, jednak nam nie było dane poznać ich za wiele. W Himarze czy Ksamilu, które odwiedziliśmy, nie było ani czysto ani bezludnie, wręcz przeciwnie. Jestem jednak pewna, że w kraju znajdziecie wiele pięknych miejsc, do których turyści nie docierają. Takich, które pozwalają w pełni cieszyć się naturalnym pięknem przyrody. W Albanii z pewnością warto udać się do Gjirokastry – miasta słynącego ze swojego malowniczego położenia w górskiej dolinie i przepięknej panoramy. Gjirokastra od 2005 roku figuruje na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Jej zabytkowa zabudowa obejmująca starówkę, stare kamienne domy i strome wąskie uliczki oczarują każdego podróżnego. Domy Gjirokastry stanowią jej wizytówkę – każdy jest inny, podobno nie ma dwóch takich samych. Nad miastem góruje zamek, z którego rozpościera się wspomniany widok na całą dolinę.

SONY DSC

IMG_7511.JPG

IMG_7479.JPG

IMG_7416.JPG

IMG_7461.JPG

SONY DSC

10598782_1447144198882074_2046647204_n

W Albanii na uwagę zasługuje także Butrint, perełka architektoniczna położona w południowej części kraju, tuż przy granicy z Grecją. W 2002 roku na terenie wokół rozległych wykopalisk starożytnego miasta ustanowiono Park Narodowy Butrint. W starożytności istniała tu osada iliryjska (według mitu założona przez uciekinierów z Troi), przekształcona w grecką kolonię i miasto portowe o dużym znaczeniu, później będące pod panowaniem Rzymu. Na terenie kompleksu archeologicznego odkryto resztki murów obronnych, starożytny amfiteatr z III wieku p.n.e., ruiny domów i łaźni rzymskich, baptysterium. Tereny PN Butrint to dodatkowo przepiękna śródziemnomorska przyroda, bogactwo roślin czy krystaliczne jeziora.

IMG_7521.JPG

IMG_7564.JPG

SONY DSC

CHORWACJA – W mieście Marmuru

Podczas wyprawy odwiedziliśmy tylko jedno miejsce w Chorwacji – słynny Dubrownik. Miasto Marmuru, czerwonych dachówek i turystów! Niestety, nawet najpiękniejszym miejscom dzikie tłumy potrafią odebrać cały urok i czar. Dla mnie Dubrownik jest zbyt turystyczny, znacznie bardziej wolę omijać stada owiec lub wielkie dziury na drogach w Albanii. Jednak uroku Staremu Miastu nie można odmówić. Charakter miasta można docenić spacerując stromymi wąskimi uliczkami czy stąpając po marmurowym chodniku na Stradunie – głównym miejskim deptaku. Architektura Dubrownika to niewątpliwie ewenement w skali Europy, jeśli nie świata. Odkrywając uroki miasta warto zboczyć z głównej ścieżki i zagubić się w licznych uliczkach lub odpocząć nad brzegiem Adriatyku.

IMG_7676.JPG

 


IMG_7686.JPG


IMG_7705.JPG


IMG_7704.JPG

 

CZARNOGÓRA – prawowita perła Adriatyku

Słyszałam, że sama Czarnogóra zasługuje na objazdówkę – jaka szkoda, że nie mogliśmy poświęcić jej więcej czasu. Bo zapowiadała się magicznie. Na naszej trasie po Bałkanach zaplanowaliśmy odwiedziny Kotoru – miasta położonego nad malowniczą Boką Kotorską, w rejonie zarówno gór otaczających je z trzech stron, jak i jeziora. Podobno w Boce znajdziemy drugie, zaraz po norweskich,  europejskie fiordy. Rzeczywiście wysokie i strzeliste brzegi lądu idealnie otaczają błękitny zbiornik wodny. Najważniejszym miejscem w mieście jest klasztor położony nad miastem, z którego rozpościera się jedna z ładniejszych bałkańskich panoram – właśnie ta na całą zatokę, pobliskie wzgórza, miasto w dole i dryfujące po akwenie statki. Kilkunastominutowa wspinaczka w upale zostaje nagrodzona.

SONY DSC

IMG_7629.JPG

 IMG_7663.JPG

SONY DSC

SONY DSC

Choć Kotor zabudową przypomina Dubrownik, jest z pewnością bardziej kameralny i czarujący. Piękny labirynt uliczek i charakterystyczne dla każdej kamienicy kolorowe okiennice – niczym te z włoskich miasteczek. Mimo, że miasto nie jest duże, na każdym kroku pozwala się trochę zgubić, odkryć mały kościółek za rogiem, zajrzeć w czyjeś okna, przysiąść na urokliwym placu i pooddychać atmosferą. Trochę jakby dla każdego turysty (a jest ich niewątpliwie wielu) znalazło się wystarczająco wolnego miejsca. Dzięki temu można zapamiętać prawdziwy urok miasta. Oczywiście Kotor nie byłby Kotorem, gdybym nie wspomniała o jego najsławniejszych mieszkańcach – rudych, białych, czarnobrązowych. O KOTACH! Bo to właśnie one rządzą miastem. Miłośnicy tych zwierząt będą mogli nie tylko przebywać w ich towarzystwie, ale i odwiedzić prawdziwe kocie muzeum.

IMG_7585.JPG

IMG_7619.JPG

IMG_7623.JPG

BOŚNIA I HERCEGOWINA – Bałkańska dusza

Nie wiem, czy istnieje bardziej naznaczone burzliwą historią miasto niż Sarajewo. Miasto pełne wojennych pozostałości i oznak upływającego czasu. Sarajewo to miejsce niezwykłe – stanowi żywą pamiątkę rozpadu wielonarodowej Jugosławii i symbol walki o wolność. Było oblegane dłużej niż każde miasto w nowożytnej historii. W ciągu niespełna czterech lat zbrojnej blokady  nałożonej przez Serbów, na jego ulicach zginęło ponad 11 tysięcy mieszkańców. Ślady tego niezwykłego okresu w historii wciąż żyją w ścianach zniszczonych budynków – spacerując ulicami Sarajewa zobaczycie domy z dziurami po kulach, ruiny dawnych ambasad czy instytucji publicznych oraz sarajewskie róże znajdujące się w miejscach, w których wybuchały granaty i bomby. Samo przebywanie na Alei Snajperów, słynnej drodze, na której życie codziennie traciły dziesiątki mieszkańców, to chwila pełna emocji. Widok miasta, które zachowało jak na dłoni tę bolesną przeszłość robi wielkie wrażenie na każdym, kto odwiedza stolicę Bośni i Hercegowiny.

IMG_7774.JPG

Drugim obliczem Sarajewa jest jego niesamowita wielokulturowość. To tu możecie zobaczyć w niewielkiej odległości od siebie meczet, cerkiew, kościół katolicki i synagogę. To drugie państwo na Bałkanach o muzułmańskiej kulturze i religii, co wpływa na jego orientalny charakter. Sercem Sarajewa jest Baščaršija – turecki bazar z tradycyjnymi warsztatami rzemieślniczymi, sukiennicami oraz restauracjami. Znajdziecie tu wspaniałe pamiątki – ręcznie zdobione tygielki, świeżo mieloną kawę, wzorzyste tkaniny i dywany, mieniące się lampy i wiele innych egzotycznych przedmiotów.

IMG_7803.JPG

SONY DSC

IMG_7756.JPG

 IMG_7806.JPG

SONY DSC

Gdybym miała przywołać jeszcze jeden obraz Sarajewa z pewnością byłyby to setki białych, ostro-zakończonych słupków położonych na wzgórzu i mieniących się wśród zielonej trawy. Rzędy nagrobków muzułmańskiego cmentarza to pomnik ofiar oblężenia miasta. Jeden z kilku w Sarajewie przypominający o tragicznych wydarzeniach w dziejach miasta.

IMG_7750.JPG

Mostar to było moje bałkańskie marzenie. Kiedy po raz pierwszy ujrzałam stary, majestatyczny most o pięknym, nietypowym kształcie – otoczony zielonymi pagórkami, zabudową miejską i błękitną wodą – od razu wiedziałam, że muszę go zobaczyć, chociażby na chwilę. I tak wylądowaliśmy w Mostarze, chociaż ówczesny plan podróży był już dość napięty. Mostar to nieoficjalna stolica Hercegowiny, w której oczarują Was meczety i urokliwe zaułki Starego Miasta. Piękny most można podziwiać zarówno z daleka, kiedy urzeka panorama całego miasta oraz z bliska – dokładniej z dołu. Ze Starym Mostem wiąże się historyczna tradycja skoków do rzeki, tak wiekowa, jak sam most. Już w XVI wieku z marmurowego mostu skakali pierwsi śmiałkowie. Most nie przetrwał jednak w swojej pierwotnej formie i został odbudowany po wojnie bałkańskiej w 2004 roku. Również i dziś, skoki z mostu stanowią atrakcję, szczególnie turystyczną. Chętni do skoku stają na krawędzi mostu, podczas gdy towarzysze zbierają pieniądze od zgromadzonych obserwatorów. Gdy suma jest wystarczająca, aby zadowolić skoczka, ten oddaje skok. Jeśli jednak kwota nie spełnia jego oczekiwań, śmiałek rezygnuje i zachowuje wszystkie zebrane pieniądze. Warto dodać, że skoki robią imponujące wrażenie zwłaszcza oglądane z dołu, a rwąca rzeka pełna przybrzeżnych kamieni tylko wzmaga emocje każdego widza.

IMG_7721.JPG IMG_7735.JPG IMG_7740.JPG

SŁOWENIA – Lublana zaskakuje

Lublana okazała się być naprawdę urokliwym miejscem. Liczne kanały wodne, małe uliczki i piękne kościoły sprawiają, że można dobrze się tu poczuć. Do miasta przyciąga także kameralna starówka, której charakter wynika głównie z zabudowy renesansowej, barokowej i modernistycznej. Spacerując ulicami Lublany można podziwiać wzgórze zamkowe i lublański Zamek. A w pozornie zwyczajnych uliczkach patrzcie do góry – nad głowami pieszych lubią wisieć różnego rodzaju buty. Niczym te z praskiego wzgórza Letenskè Sady.  Koniecznie udajcie się do jednej z miejscowych naleśnikarni na naleśnika z Plazmą lub Eurocremem. Są to słodycze typowe dla regionu Bałkanów, więc aż grzech ich nie spróbować. Szczególnie tych z Cafe Romeo na Stari trg 6.

SONY DSC

IMG_7811.JPG
16

***

Mam nadzieję, że moje subiektywne wspomnienia z bałkańskich dróg zainspirują Was do pięknej podróży. Niech będzie to Wasza własna wyprawa, niekoniecznie samochodem, niekoniecznie z przyjaciółmi. Czy to autostopem, czy pociągiem – podróż na Bałkany zawsze będzie wyjątkowa. Bo jest to kraina, którą gdy raz odwiedzisz, nigdy o niej nie zapomnisz. Będzie do Ciebie wracać smak przypraw i aromatycznych potraw, kruchość tradycyjnego burka (jak mogłabym zapomnieć o starym dobrym burku – w towarzystwie tylko z jogurtem!), silna woń rakiji i widok plastikowych butelek, w których się ją sprzedaje. Będzie za Tobą chodzić śpiew muezzinów, klimat tureckich bazarów, malowniczość miast i dzikość przyrody. Nieprzewidywalność zdarzeń i prawdopodobieństwo przygód. A już na pewno na krok czy na kilometr nie odstąpi Cię Goran Bregovic. Bałkańskie brzmienia uzależniają, a w bałkańskiej muzyce kryje się dusza pełna życia.

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someoneShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *