Vesuvio e Pompei

We wpisach na temat Neapolu nie mogło oczywiście zabraknąć Wezuwiusza. Wulkanu, którego siła ukształtowała obecny obraz Zatoki Neapolitańskiej. Często mówi się o nim – wulkan, który góruje nad Neapolem. Rzeczywiście dla tego, kto przebywa w mieście, to stwierdzenie zdaje się pasować idealnie. Codziennie, z niemal każdej perspektywy można podziwiać jego długie zbocza. Sam widok przypomina o wydarzeniach z przed kilku tysięcy lat, kiedy to erupcja wulkanu doprowadziła do całkowitego zniszczenia Pompejów czy pobliskiego Herkulanum. Dziś, choć wulkan wciąż zaliczany jest do aktywnych, jest to już raczej ciekawostka turystyczna. Jego aktywności daleko jest do sycylijskiej Etny czy Stromboli.

VESUVIO

Jednodniową wycieczkę na wulkan połączcie ze zwiedzaniem starożytnych Pompejów. Wszystkie miasta położone u stóp Wezuwiusza (ale nie tylko te) są bardzo dobrze skomunikowane dzięki kolei wąskotorowej Circumvesuviana, która startuje co kilkanaście minut z centrum Neapolu. Circumvesuviana funkcjonuje podobnie, jak nasza kolej podmiejska, w tym regionie znajdziecie aż 6 tras tego pociągu, z tego najdłuższa kończy się w Sorrento (na południu Zatoki Neapolitańskiej). To właśnie tę trasę musicie obrać chcąc wybrać się na Wezuwiusza. Podróż do stacji Ercolano Scavi (Herkulanum) zajmie około 20 minut.

Po przeanalizowaniu kilku dostępnych opcji dostania się na wulkan, padło na busa. Podobno zwykły podmiejski autobus również kursuje pod sam wulkan, jednak nikt nie wie skąd i o jakich porach startuje, dodatkowo brak informacji jak wrócić później z powrotem. Po zakupie biletu na busa w biurze przewoźnika oraz biletu wstępu do Parku Narodowego (od 2005 roku stoki Wezuwiusza znajdują się pod ochroną) rozpoczęła się nasza krótka, aczkolwiek emocjonująca przejażdżka. Po drogowych zawijasach pędziliśmy szybko, młody Włoch każdy zakręt mijał z perfekcją i tempem wcale niepasującym do wolniejszego Południa. Za to wszyscy nuciliśmy pod nosem stare włoskie przeboje.

Po dojechaniu do podnóży wulkanu naszym oczom ukazały się rzędy aut i autobusów, tłumy ludzi i kiczowate miasteczko z pamiątkami. Wezuwiusz to największa atrakcja regionu, nie powinnam się więc dziwić, jednak i tak za każdym razem nie podoba mi się to tak samo. Dobrze wiem, że nie istnieją już miejsca całkowicie ‘nieturystyczne’ lub ‘nieskalane’ – i tak zawsze ktoś był już tutaj przed Tobą. Nawet zagospodarował na potrzeby przyjezdnych i kwitnącego lokalnego biznesu. Tak już jest – jedni podróżują, drudzy na tym zarabiają, co ma swoje zalety, jak i wady. Szkoda tylko, że okoliczności tak pięknych widoków i wyjątkowej przyrody zaburza przeciskanie się wciąż przez te same tłumy. Tłumy osób, które jakoś zawsze zachowują się tak samo. Bo przecież trzeba kupić sobie kolejną koszulkę, torbę z napisem „Wezuwiusz”, a dla najwytrwalszych nawet i alkohol się znajdzie. Na szczęście widokom jednak nic nie odbierze. Wokół wulkanu jest naprawdę przepięknie 🙂 Samo podejście do krateru trwa około 30 minut i nie jest trudne. Właściwie na początku nawet nie zorientowałam się, kiedy znaleźliśmy się na samej górze Warto zaznaczyć, że na wejście i zejście mamy około półtorej godziny – tyle czasu czeka busik. Nie jest to jakoś dużo, zwłaszcza gdy chcesz odejść kawałek dalej i pobyć chwilę sam. Na spacer po jednej stronie krateru i fotografowanie spokojnie wystarcza.

DSC02975.JPG

DSC03012.JPG

DSC02965.JPG

DSC02967.JPG

1

DSC03047.JPG

DSC03002.JPG

Jak to jest z tym Wezuwiuszem? Na pierwszy rzut oka wydaje się być wygasły, jednak wcale tak nie jest. Mimo że w kraterze znajdują się obecnie same skalne pozostałości, wulkan wciąż drzemie, a gdy dobrze się przypatrzycie dojrzycie miejsca, w których unoszą się smugi dymu. Przebywając w tym miejscu aż trudno sobie wyobrazić, że przed prawie dwoma tysiącami lat właśnie przez niego z powierzchni ziemi zniknęły pobliskie miasta, a pogrzebanych zostało dwa tysiące ludzi.

POMPEI

Starożytne miasto pochłonięte przez wulkaniczną lawę, dziś stanowi skansen obrazujący ówczesne życie mieszkańców. Zachowały się tu pozostałości zabudowy, nawet ruiny amfiteatru czy na wpół zawalone domy. Malunki naścienne, elementy wystroju izb czy narzędzia i naczynia. Spacer po Scavi Pompei uświetniają kolejne rzeźby Igora Mitoraja –  artysty polskiego pochodzenia, którego dzieła można spotkać m.in. we Włoszech, Francji, Hiszpanii czy właśnie w Polsce. Mityczne posągi, często przypominające niedokończone postacie, sprawiają wrażenie jakby zostały bezwiednie porozrzucane po tym rozległym, antycznym terenie.

DSC03050.JPG

DSC03061.JPG

DSC03070.JPG

DSC03087.JPG

DSC03099.JPG

DSC03109.JPG

PRAKTYCZNE INFORMACJE:

  1. Bilety wstępu:

Bilet wstępu do Parku Narodowego Vesuvio kosztuje 10 euro. Można zakupić go już pod samym wulkanem lub w biurze przewoźnika w Ercolano Scavi. Pompeje – ulgowy bilet wstępu do Scavi Pompei kosztuje 7,5 euro.

  1. Transport:

– Jednorazowy bilet na przejazd Circumvesuviana kosztuje 2 euro.

– kurs busem na Wezuwiusza w dwie strony to koszt 10 euro za osobę.

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someoneShare on LinkedIn

2 Comments Add yours

  1. Aga napisał(a):

    Widzę, że na wypad do Neapolu jedynie weekend to za mało! Wezuwiusz, Pompeje, Capri, Ischia… aż szkoda byłoby nie wybrać się do tych miejsc będąc tak blisko 🙂 Zarazilaś mnie relacją z Cinque Terre, a teraz już całkiem poważnie myśle o wycieczce w południowe strony Włoch.

    1. travelsfool napisał(a):

      Dziękuję! <3 no właśnie... 3-4 dni to chyba za mało, że w pełni nacieszyć się potencjałem Neapolu i okolic. Słyszałam, że znajoma wybiera się tam aż na 9 dni! Wszystko jest relatywne, ale ważne, żeby samemu poczuć klimat 🙂 cieszę się, że zachciało Ci się tam wybrać. Szykuj następną podróż 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *