Pocztówka z Neapolu

Minął już miesiąc od wizyty w Neapolu, jednak Sycylia i tutejsze życie pochłonęło mnie doszczętnie od samego początku. W końcu udało mi się zebrać do spisania wrażeń z pobytu w mieście, które było pięknym wprowadzeniem do tych kilku włoskich miesięcy mojego życia. Okazało się też dużą niespodzianką. Klimatyczne migawki z Neapolu i codzienność widzianą moim oczami znowu zbieram w formie pocztówki – pocztówka z Neapolu. Niech to będzie przyjemny początek, jedynie subiektywny zarys miasta. Miasta, które na pewno Was zaciekawi! Zwłaszcza, że od jakiegoś czasu możecie się tu dostać za naprawdę niewielkie pieniądze.

Pierwszym obrazem, który staje nam przed oczami, kiedy myślimy o Neapolu jest zapewne Wezuwiusz górujący w oddali. Jest to flagowa atrakcja każdej podróży do tego regionu. Na szczęście „nie tylko Wezuwiuszem Neapol stoi”. Warto poświęcić na zwiedzanie miasta i okolic co najmniej kilka dni. Jak w każdym mieście, tak i tutaj znajdziemy historyczną część pełną wąskich uliczek oraz świątyń, nowoczesne centrum czy nieco spokojniejszą dzielnicę willową. W Neapolu dodatkowo możemy odwiedzić miejski port oraz plażę, a później udać się w podróż Circumvesuviana – kolejką wąskotorową łączącą Neapol z miastami położonymi na zboczach wulkanu Wezuwiusza. Na pewno nie będziecie się tu nudzić.

DSC02766.JPG

CZYM ZASKAKUJE?

Neapol pozwala poznać Włochy od zupełniej innej niż do tej pory strony. Zobaczyć wreszcie na własne oczy odwieczne różnice między północą a południem kraju. Różnice ekonomiczne, ale i zwyczajowe w samym podejściu i charakterze mieszkańców. Nie spotkamy tu wielkich sieci supermarketów czy globalnych marek znanych nam z innych włoskich ośrodków. Mimo że Neapol jest dość nowoczesnym miastem to zauważalna jest dominacja małych sklepów i zakładów rzemieślniczych – rodzinnych firm, w których od pokoleń panuje tradycja przekazywania zawodu z ojca na syna. Doskonałym przykładem jest chociażby praca pizzaiolo (uwielbiam brzmienie tego słowa), czyli osoby, która wytwarza pizzę – wiele pizzerii działa nieprzerwanie już od kilkudziesięciu lat, a wewnątrz widnieją stare fotografie rodowe.

O smaku pizzy nie trzeba mówić nic. Trzeba po prostu się nim delektować, bo właśnie w Kampanii robią najlepsze pizze we Włoszech. To tutaj narodziła się ta narodowa włoska potrawa, po tym jak w XVIII wieku powstały pierwsze na świecie pizzerie. Specjalnością regionu jest Margherita, ale także Marinara i oczywiście Neapolitana. Koniecznie ich spróbujcie, bo przyrządza się je zupełnie inaczej niż w innych częściach kraju – tutejszą charakteryzuje m.in. grubsze ciasto. Ciekawostką historyczną jest moment wynalezienia najpopularniejszej obecnie pizzy – margherity. Jej nazwa powstała na cześć królowej Małgorzaty Sabaudzkiej, której kucharz zadedykował trzy rodzaje tego dania: Marinara (z pomidorami), alla Mastunicola (z serem i bazylią) oraz właśnie Margherita z dodatkiem mozzarelli. I tak, wieczór z pizzą z pudełka na wynos, dzięki jej niebywałemu smakowi i historii, urasta do rangi wielkiego wydarzenia 🙂

Kolejną cechą, która odróżnia Południe, jest tempo życia. Tu czas płynie wolniej, mieszkańcy nawet spieszą się niespiesznie, a mimo całkiem sporej liczby turystów wciąż można dotrzeć do pustych i spokojnych miejsc. Już nie mówiąc o przyjemnej różnicy w cenach większości produktów i usług. To naprawdę wspaniałe zapłacić za pizzę lub pastę, w dodatku nawet lepszą od niejednej jedzonej na Północy, jakieś 4-5 euro zamiast 10-12.

Muszę przyznać, że przed podróżą nie wiedziałam dużo o barokowym charakterze Neapolu. Okazało się, że miasto to żywy obraz baroku, który kryje się nie tylko w bogato zdobionej fasadzie kościoła, ale i w urokliwej kapliczce na rogu czy typowej wąskiej uliczce, w której „włoskość” znajdziecie w każdym najdrobniejszym elemencie.

DSC02884.JPG

DSC02877.JPG

W LABIRYNCIE SPACCANAPOLI

Spaccanapoli to zdecydowanie dzielnica, w której można się zakochać. Ta zabytkowa część miasta obejmuje przytulne place, knajpy i restauracje, stare świątynie oraz gęstą sieć klimatycznych uliczek. Mieliśmy szczęście mieszkać w samym jej środku, dzięki czemu rano wychodziliśmy prosto na jedną z ulicznych kawiarni. Ulica budziła się do życia już o wczesnej porze, by po południu z powrotem „zasnąć” na tradycyjną siestę. Kilka kroków i tuż za rogiem spotkacie Włochów przesiadujących z winem na jednym z placów, urządzających sobie pikniki i wieczorne pogawędki. Idąc jedną ulicą natraficie uchylone drzwi czyjegoś zakładu, w którym akurat Signore będzie reperował starego fiata lub cerował spodnie.

Spaccanapoli jest naprawdę piękna. Dziś nie chcę pisać o zabytkach, które można tu odwiedzić, wszystkie praktyczne informacje znajdziecie w kolejnym poście. Wolę zabrać Was na fotograficzny spacer po jej zakamarkach. W Neapolu wszystko wydaje się ze sobą komponować. Znacznie większy urok okazuje się mieć ulica pełna napisów na ścianach, kolorowych kapliczek i pstrokatych dekoracji niż deptak z ładnymi kamienicami.

DSC02717.JPG

DSC02767.JPG

DSC02769.JPG

DSC02771.JPG

DSC02776.JPG

DSC02772.JPG

DSC02778.JPG

DSC02782.JPG

DSC02799.JPG

DSC02813.JPG

DSC02728

DSC02812.JPG

DSC02821.JPG

DSC02797

DSC02746

SZLAKIEM KAPLICZEK

Mieszkańcy Południa są bardzo religijni, respektują tradycje i wartości. Może właśnie dlatego na każdej ulicy można dojrzeć kapliczkę. Dla mnie szukanie kapliczek w Neapolu stało się atrakcją samą w sobie – jeśli jak ja uwielbiasz klimaty praskich podwórek w Warszawie, to w Spaccanapoli odnajdziesz się jak ryba w wodzie. Kapliczka mała, duża, skromna, a czasem przesadnie ozdobiona i zbyt kolorowa. Na pewno stanowią nieodłączny element neapolitańskiego krajobrazu, dlatego podczas spaceru warto rozglądać się dookoła.

DSC02874.JPG

DSC02819.JPG

DSC02882.JPG

DSC02773.JPG

DSC02775

DSC02873

ŚMIECIOWA SPRAWA

Celowo na początku wpisu ominęłam temat śmieci, które są jednym z pierwszych skojarzeń z Neapolem. Rzeczywiście ilość śmieci na ulicach zdecydowanie przekracza standardy znane nam chociażby z polskich ulic. Muszę jednak przyznać, że problem śmieci w mieście jest wyolbrzymiony. Słynnych kilkumetrowych wysypisk nie spotkacie w centrum miasta ani w dzielnicy portowej. Co więcej, podczas krótkiego pobytu obecność dużej ilości odpadów nie stanowi tak dużego problemu. Chociaż rzuca się w oczy to, co ciekawe jakoś wpasowuje się w lokalny krajobraz. Nie znamy pełnej skali tego zjawiska. Nie odwiedziliśmy podmiejskich terenów, w których ten problem może być znacznie poważniejszy. Mogę Was jednak pocieszyć, że zwiedzanie Neapolu nie będzie jedynie polegało na przebijaniu się przez góry śmieci. 🙂

DSC02876.JPG

Tak wygląda moja pocztówka z Neapolu. Jak widzicie na razie pełna subiektywnych obrazów i elementów, które mnie zaskoczyły. Czekam na Wasze pocztówki! Z miejsca, w którym jesteście/byliście, a które Was zaskoczyło lub po prostu jest dla Was ważne. Podzielcie się swoimi wrażeniami z podróży i wyślijcie zdjęcie z krótkim opisem w komentarzu lub wiadomości, także na facebook’u. Miło byłoby otrzymać „list” także od Was 🙂

Do następnego wpisu, samych dobrych wakacyjnych chwil.

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someoneShare on LinkedIn

One Comment Add yours

  1. Mnie również zauroczyły neapolitańskie kapliczki. Pierwszy dzień w Neapolu był dla mnie szokiem, kolejne przyniosły dużo radości. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *