Subiektywny przewodnik po Tbilisi

O moim subiektywnym obrazie Tbilisi mogliście przeczytać już w poprzednim poście, który ukazywał stary i wyjątkowy klimat miejskiej zabudowy. Pocztówka z Tbilisi miała przypominać o historii i tradycjach, o dawnych czasach. Natomiast przewodnik po Tbilisi ma pokazać je z trochę innej strony – dzisiejszej, współczesnej, pełnej przeplatających się nowoczesnych atrakcji oraz ponadczasowych zabytków. Najbardziej Tbilisi urzeka jednak nocą, kiedy z jednego z dwóch wzgórz otaczających miasto, możemy podziwiać jego migoczącą panoramę.

***

Warto podkreślić, że Tbilisi to świetna baza wypadowa do znajdujących się w pobliżu regionów i atrakcji, m.in do Kazbegi, Kachetii, a także do położonych niedaleko miast Gori, Mccheta i skalnego Uplistshike. Stąd odjeżdżają też marszrutki na granicę z Armenią. Na zwiedzanie miasta warto poświęcić więcej czasu, my spędziliśmy w nim 3 dni i kilka krótkich wieczorów, a i tak nie zobaczyliśmy wszystkiego, co planowaliśmy. To, co bardzo nam się podobało, to fakt, iż większość atrakcji w mieście jest bezpłatnych, a jeśli już wstęp kosztuje, to naprawdę bardzo mało. Dzięki temu, Tbilisi można poznać za niewielkie pieniądze, a czasem nawet za darmo. Wystarczy wybrać najciekawszą drogę dla siebie i czasem pozwolić sobie na pobłądzenie miejskim zakątkami.

DSC06412

CO ZOBACZYĆ?

1. MIASTO CERKWI

Tbilisi znane jest ze swoich wiekowych świątyń prawosławnych. To tu znajduje się zarówno jedna z największych cerkwi na świecie, jak i główna świątynia Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego. Choć cerkwie różnią się od siebie pod względem rozmiaru czy wystroju, jedno je łączy – niepowtarzalna atmosfera zadumy i ciszy, kameralny i intymny charakter, bogactwo ikon.

Pierwszą świątynią, którą zauważycie w Tbilisi może być Świątynia Metechi, a to z pewnością ze względu na jej usytuowanie. Wznosi się na niewielkim wzgórzu, tuż nad rzeką Kurą. Katedra, zbudowana w trzynastym wieku za panowania króla Dymitra II, znajduje się przed nią charakterystyczny konny pomnik króla Wachtanga I Gorgasali, który rządził Gruzją na przełomie V i VI wieku. Adres: za mostem Metechi

DSC06507

Kolejną świątynią godną uwagi jest Sobór Trójcy Świętej – katedra Cminda Sameba, będąca największą świątynią prawosławną w Gruzji i najwyższą na świecie poza Rosją. Powstała dopiero około 10 lat temu, dokładnie w 2004 roku ukończono budowę tej masywnej konstrukcji. Katedra góruje nad dzielnicą Avlabari, po prawej stronie miasta, a została zbudowana na miejscu dawnego cmentarza ormiańskiego. Imponujących rozmiarów katedra (105 metrów) może pomieścić do 15 tysięcy wiernych, a w jej środku znajduje się aż 11 ołtarzy. Sobór Trójcy Świętej uważany jest za jeden z symboli niepodległej Gruzji. Co ciekawe większość funduszy na jego budowę pochodziła od anonimowych darczyńców. Wstęp do Soboru jest bezpłatny. Adres: okolice dzielnicy Avlabari

DSC06519

DSC06522

DSC06524

DSC06538

Świątynia Kaszweti – Świętego Jerzego to cerkiew znajdująca się po lewej stronie miasta, na Alei Szoty Rustawelego, naprzeciwko budynku gruzińskiego Parlamentu. Pierwsza świątynia chrześcijańska w tym miejscu powstała około V wieku, kiedy jeden z Trzynastu Ojców Syryjskich – Św. Dawid, przybył krzewić chrześcijaństwo. Obecny budynek kościoła pochodzi zaś z lat 1904-1910. Wnętrze świątyni zdobi jasny ikonostas, którego twórcą był polski malarz-architekt Henryk Hryniewski. Z ikonostasem kontrastują ciemne freski i zacienione wnętrza. Wstęp do Świątyni Kaszweti jest  bezpłatny. Adres: Aleja Shoty Rustavelego

DSC06400

DSC06404

DSC06403

Katedra Sioni  jest główną świątynią Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego i najważniejszym obiektem sakralnym Gruzji. Pierwsza świątynia powstała w tym miejscu już w VI wieku, a jej nazwa pochodzi od góry Syjon w Jerozolimie. Dzisiejszy kształt katedry pochodzi z XIII wieku.  W katedrze przechowywany jest krzyż świętej Nino – patronki Gruzji, który w Kościele gruzińskim uznawany jest za najcenniejszą relikwię. Za sprawą misyjnej działalności świętej, Gruzja przyjęła chrześcijaństwo już w 337 r., jako drugi kraj na świecie (po Armenii). Wstęp do Katedry Sioni jest bezpłatny. Adres: Erekle’s Street

7329993972_dcbf20af67_b

Źródło: www.flickr.com

2. NIKO PIROSMANI – GRUZIŃSKA GALERIA NARODOWA

Bardzo ciekawym i wartym uwagi punktem jest wizyta w Gruzińskiej Galerii Narodowej oraz zobaczenie prac Niko Pirosmaniego (1862-1918). Prace tego najbardziej znanego malarza to chluba gruzińskiej sztuki. Obrazy reprezentują nurt malarstwa prymitywnego i co najważniejsze, uosabiają wszystkie prawdziwe gruzińskie wartości: przyjaźń, jedność, szacunek dla przodków, głęboką religijność i bliskość naturze. Mimo swojej prostoty, która tak naprawdę stanowi sedno twórczości Pirosmaniego, dzieła ukazują Gruzję jak na talerzu. Przypominają o fundamentach kultury i społeczeństwa, a ukazane w taki a nie inny sposób, pozwalają skupić się bardziej na samej idei, niż na formie. Co ciekawe, większość prac artysty powstała na zlecenie restauratorów jako ozdoba lokali, a dziś stanowią one jedne z najważniejszych malarskich dzieł sztuki. „Prymitywne” obrazy zdobią także okładki niektórych książek czy przewodników.

Sam Niko Pirosmani posiadał burzliwą historię. Pochodził z Kachetii,  regionu Gruzji słynącego z winiarskich tradycji. Urodzony w ubogiej, wiejskiej rodzinie w 1862 roku i wcześnie osierocony, w wieku kilkunastu lat przeniósł się z nową rodziną do Tbilisi gdzie żył i tworzył do końca swych dni. Jego życie nie było lekkie – nigdy nie podjął edukacji, ciężko pracował, żył samotnie bez dachu nad głową. Tworzył na zamówienia kupców, lecz mimo licznych zamówień nigdy się nie dorobił, zmarł w biedzie. Jego prace zostały docenione dopiero wiele lat po śmierci.

Zachęcam do udania się na wystawę podczas wizyty w Tbilisi, a sama bardzo cieszę się, że moje współtowarzyszki podróży wpadły na ten świetny pomysł i mnie namówiły 🙂 Wstęp na wystawę w Gruzińskiej Galerii Narodowej kosztuje kolejno 1 gel (2 zł)- bilet studencki, 5 gel (10 zł) – bilet normalny. Adres: Al. Rustawelego 11,  czynne: wt-nd 10.00-18.00.

DSC06561

DSC06548

DSC06558

DSC06550

DSC06553

DSC06545

3. PUNKTY WIDOKOWE – WZGÓRZE SOLOLAKI, TWIERDZA NARIKALA, WZGÓRZE MTACMINDA

Uwielbiam miasta, które mogę podziwiać z góry, z jakichś punktów, wzgórz, kolejek linowych. Miasta, które wyróżnia ukształtowanie terenu i pozwala uczynić z tego atrakcje samą w sobie prezentując bezcenne krajobrazy. Do takich miast należy Tbilisi, które trzeba zobaczyć po zmroku. Panoramę miasta, czy to w dzień, czy to w nocy, warto podziwiać z dwóch głównych punktów widokowych, na które prowadzą kolejki linowe. Pierwszym miejscem, prezentującym znany z fotografii widok na rzekę Kurę, Stare Miasto oraz prawobrzeżne zabudowania, jest Wzgórze Sololaki znajdujące się tuż obok majestatycznej Twierdzy Narikala górującej nad miastem.  Na górze można podziwiać widok na całe miasto, a także pomnik Kartlis Deda, czyli Matki Gruzji, uważany za symbol gruzińskiego ducha narodowego. Przedstawia postać kobiety patrzącej na miasto, która w lewej ręce trzyma puchar wina (przeznaczony dla przybywających z dobrymi zamiarami), za to w prawej miecz (przeznaczony dla wrogów). Ten 20-metrowy pomnik wykonano z okazji 1000-lecia powstania Tblisi, w 1958 roku. Na wzgórze można dostać się kolejką linową, w cenie 1 gel (2zł) za przejazd.

Twierdza Narikala. Znajduje się tuż obok Wzgórza Sololaki i kolejki linowej, jednak można także dostać się do niej piechotą z miasta. Spacer na górę potrwa około 20-30 minut, a można zacząć od uliczek za ormiańskim kościołem, np. Betlemi Street. Sama forteca dominuje nad Starym Miastem i widoczna jest niemal z każdego miejsca. Pierwsza budowla była wzniesiona w tym miejscu już w IV wieku, jednak w późniejszych latach była wielokrotnie niszczona. Obecne mury pochodzą  z XVI-XVII wieku. Na terenie twierdzy stoi kościół Św. Mikołaja.  Po dotarciu pod mury  twierdzy, można wspiąć się jeszcze wyżej na pozostałości po wieży, na których znajduje się krzyż.

DSC06574

Matka Gruzja

DSC06618

DSC06640

DSC06637

DSC06634

Kościół św. Mikołaja 

DSC06626

Mury Twierdzy Narikala

Druga kolejka linowa znajduje się poza Starym Miastem, po lewej stronie mapy i prowadzi na Wzgórze Mtacminda. Aby wsiąść do dolnej stacji należy podążać Aleją Rustawelego, a następnie kierować się na lewo do ulicy D. Czonkadzego. Bilet na przejazd w jedną stronę kosztuje 2 gel (4zł), ale trzeba dodatkowo zakupić kartę (2 gel), na którą nabija się przejazdy (można od razu kilka, np. dla grupy). Na wzgórzu znajduje się ładna restauracja, w której można zamówić cos zimnego do picia i delektować się obszernym widokiem na miasto. Niedaleko znajduje się także widoczna z dołu wieża telewizyjna oraz diabelski młyn mieszczący się w parku.

4. TBILISI NOCĄ

Mówi się, że każde miasto nocą wygląda urzekająco. Coś w tym jest, zwłaszcza gdy patrzy się na nie z okien samolotu, kiedy to z sekundy na sekundę wyłaniają się kolejne rozświetlone rzędy ulic, domów. Takie momenty mogłyby trwać wiecznie. Czasami po wylądowaniu, okazuje się, że w samym mieście brak punktów z których można to miasto podziwiać w podobnej okazałości. Jednak nie da się ukryć, że wizytówką Tbilisi jest właśnie jego nocna panorama, ponieważ zdobi ona większość pocztówek, jest bohaterką fotografii i relacji blogowych. Nie dziwne. Obserwowanie nocnego życia można by zaliczyć do pewnego rodzaju hobby. Gdyby nie uciekający czas, można by patrzeć i patrzeć…

DSC06441

DSC06451

Widok ze Wzgórza Sololaki, górna stacja pierwszej kolejki linowej 

DSC07068

Widok ze wzgórza Mtacminda, górna stacja drugiej kolejki linowej 

DSC07067

Wieża telewizyjna na Wzgórzu Mtacminda

5. NOWOCZESNA ARCHITEKTURA 

Próba nadania Tbilisi nowoczesnego charakteru jest widoczna w coraz większej ilości ciekawych rzeźb, konstrukcji  i budynków. I tak, spacerując Starym Miastem po jednej stronie natykamy się na  zabytkowe, podupadające domy, a z drugiej strony kontrastuje nowoczesny, oryginalny most. Jedną z współczesnych form architektury w mieście jest właśnie Most Pokoju, ze względu na swój kształt zwany przez niektórych podpaską. Ta nietypowa konstrukcja została zaprojektowana i wykonana przez Włocha Michelego de Lucchiego we Włoszech, a przywieziono ją  do Gruzji 200 ciężarówkami! Most zdobi dwa brzegi miasta od 2010 roku. Wygląda efektownie i za dnia i w nocy, kiedy podświetlają go kolorowe diody.

DSC06436

DSC06457

Na ulicach Tbilsi nie brakuje także rzeźb. Te akurat możemy spotkać spacerując głównym miejskim szlakiem – Aleją Szoty Rustawelego, który prowadzi z Placu Wolności do Placu Rewolucji Róż.

DSC06409

DSC06411

6. ŁAŹNIE + WODOSPAD

Istnieją rankingi, które mówią, co należy zrobić w Tbilisi, a wizyta w siarkowych łaźniach królewskich to punkt obowiązkowy każdego podróżnika. Niestety nie „zaliczyliśmy” tej atrakcji, jednak mieliśmy okazję zawędrować w tamte strony, a nawet zajść nieco dalej. Mało osób wie, że za łaźniami, w samym centrum miasta, ciągnie się spacerowa ścieżka między wzgórzami, która doprowadzi nas do małego wodospadu. Po drodze napotkamy innych spacerowiczów odpoczywających w zaciszu na ławkach lub pod wodospadem. Spacerując w tym kierunku dotrzemy do granicy miejskiego Ogrodu Botanicznego.

Przez wiele lat łaźnie cieszyły się popularnością wśród mieszkańców oraz przyjezdnych. Podobno to w tym miejscu zaczęła się historia Tbilisi. Na temat samych łaźni możecie więcej przeczytać we wpisie na blogu stykkultur.blog.pl.

DSC06477

7. PLAC WOLNOŚCI I ALEJA SZOTY RUSTAWELEGO

Plac Wolności określany sercem Tbilisi, to główny plac miejski. Jednak nie posiada on typowej zabudowy rynkowej, a stanowi raczej główny punkt ruchu drogowego z dużym rondem. Na środku placu wznosi się  wysoka kolumna z wykonaną przez znanego gruzińskiego rzeźbiarza – Zuraba Tsereteliego, pozłacaną figurą Św. Jerzego (patrona Gruzji) na koniu.  Wokół placu mieszczą się reprezentacyjne gmachy, m.in miejskiego ratusza, drogiego hotelu, a tuż obok znajduje się budynek Muzeum Sztuk Pięknych. Od Placu Wolności odchodzi wspomniana wyżej najważniejsza i najbardziej reprezentacyjna ulica miasta – Aleja Szoty Rustawelego. Idąc Aleją napotkamy m.in. na budynek dawnego Parlamentu, Galerię Narodową oraz Gruzińskie Muzeum Narodowe, Kościół Kaszweti, Operę oraz Teatr.

DSC06393

DSC06395

Budynek ratusza miejskiego

DSC06398

Dawny Parlament

8. STARE MIASTO

Zabytkowa dzielnica Tbilisi znajduje się pomiędzy Twierdzą Narikala a Placem Wolności. Składają się na nią najstarsze zabudowania miejskie, niskie kamienice i domy z charakterystycznymi ażurowymi balkonami struganymi w drewnie zdobiącymi frontowe ściany. Staremu Miastu Tbilisi poświęciłam cały osobny wpis – Pocztówka z Tbilisi, zachęcam do poczytania oraz obejrzenia większej ilości klimatycznych zdjęć. Znów słowa Ryszarda Kapuścińskiego same nasuwają się na usta : „Architektoniczny urok tego zakątka wciąga bez reszty. Tyle tu przybudówek, ganeczków, przemyślnie skomponowanych podcieni, schodów ułożonych w ryzykowne i fantazyjne kombinacje, różnych werand, sieni, daszków! Z pozoru zupełny chaos, nieznośny brak dyscypliny. W rzeczywistości tym barokowo rozmnożonym układem konstrukcji rządzi stanowcza logika. Tylko na każdej ulicy inna.”  Spacer uliczkami tej dzielnicy to atrakcja sama w sobie, a do tego nic nie kosztuje.

DSC06504

DSC06573

DSC06514

DSC06421

***

Jest kilka miejsc w Tbilisi, do których nie udało mi się dotrzeć, takich jak: Wieża Zegarowa, Ogród Botaniczny, meczet. O nich, a także o innych pomysłach na poznanie miasta, możecie poczytać u Polakogruzina czy na blogu choosetravel. Prezentują oni inne spojrzenie na Tbilisi, na pewno odkryjecie z nimi coś ciekawego. Tymczasem czekam na wrażenia. Może macie swoje ulubione miejsca w tym urokliwym mieście? Chętnie poznam, żeby był pretekst do kolejnych odwiedzin  🙂

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someoneShare on LinkedIn

4 Comments Add yours

  1. Lubię jak piszesz o architekturze miast, jak ją widzisz okiem aparatu i cytatem z Kapuścińskiego. Super! Tibilisi mnie zachwyciłaś!

    1. travelsfool napisał(a):

      dziękuje! takie słowa z ust prawdziwego Architekta to duży komplement :)) miasta i miejsca wzbudzają we mnie pewne subiektywne odczucia, skojarzenia i emocje, które lubię uchwycić za pomocą aparatu. A ze słowami Kapuścińskiego jakoś tak zawsze się utożsamiam 🙂 cieszę się, że Tbilisi moimi oczami Ci się spodobało!

  2. Gorzat napisał(a):

    Ale się rozpisałaś! Super, że tak przemycasz informacje historyczne do zwykłej relacji 🙂

    1. travelsfool napisał(a):

      heh, niestety nic nowego, te moje litanie 😉 dziękuję :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *