Pocztówka z Tbilisi

Pierwszy post o stolicy Gruzji nie będzie typową relacją, lecz subiektywnym wprowadzeniem. Rodzajem pierwszego wspomnienia związanego z miastem, które mnie oczarowało. Wspomnienia, które przywodzi na myśl retro fotografie, niczym pocztówki z lat 60 -tych, ulice pełne pastelowych budynków, misternie rzeźbionych ręcznie balkonów i zdobionych galerii. Odchodzących tynków, zmurszałych drewnianych balustrad, architektonicznych perełek ukrytych gdzieś pomiędzy ruiną a nowoczesnością. Spacer ulicami Starego Miasta to jak powrót do przeszłości, w mieście leżącym gdzieś na pograniczu Europy i Azji. Zapraszam do lektury wpisu pocztówka z Tbilisi.

DSC06640

Takie właśnie jest Tbilisi, miasto będące kombinacją dwóch różnych wymiarów: przeszłości – będącej pozostałością socjalizmu i przyszłości – będącej próbą dogonienia państw europejskich. Tbilisi to największe miasto Gruzji, w którym żyje 1/4 ludności, metropolia o dużym znaczeniu gospodarczym i kulturalnym. Jednak pomimo swojego znaczenia, miasto wciąż utrzymuje swój charakter – nie jest to męcząca i głośna metropolia, z tłumami turystów i wielkimi centrami handlowymi. Nie jest to też miasto, w którym zakochasz się od pierwszego wejrzenia. Za to gdy już poświęcisz mu trochę uwagi i czasu,  odkryjesz, że powodów do zachwytu może dać Ci naprawdę wiele.

Jednym z czynników uwydatniających urok Tbilisi jest jego usytuowanie. Położone w dolinie rzeki miasto po obu stronach otaczają wzgórza. Zabudowa miejska wspina się po brzegach wzniesień, a dwa punkty widokowe (jeden po lewej, drugi po prawej stronie miasta) pozwalają na podziwianie ładnej panoramy. Rzeka Mtkvari (Kura) dzieli miasto na dwa wąskie brzegi. Z założonym w V wieku miastem wiąże się legenda o królu Wachtangu Gorgasalim, który polując na sarnę trafił na źródła termalne. Ranne zwierze, które wpadło do ciepłych wód, od razu wyskoczyło z nich w pełni zdrowe. Miało to świadczyć o leczniczych właściwościach tamtego miejsca, a miasto zyskało swoja nazwę właśnie od gruzińskiego słowa “tbili”, który znaczy „ciepły”. Znajdujące się w sercu miasta Łaźnie, wciąż są czynne.

Dzisiejsze serce miasta to przede wszystkim  zabytkowy staromiejski kompleks z wiekową zabudową i ze śladami wpływów wielu kultur. Jednak wciąż z dominacją rodzimego kunsztu budownictwa i architektury. Nie umniejszając nowoczesnego charakteru miasta, chcę pokazać je od strony, która czyni je wyjątkowym. Z wciąż widocznymi wpływami burzliwych dziejów państwa, jak i samego miasta, które przez stulecia było najeżdżane przez różne nacje. Panowali tu Persowie, Arabowie, Turcy oraz Rosjanie. Jako stolica niepodległego państwa, Tbilisi, rozwija się dopiero od 1991 roku.

DSC06508

DSC06504

DSC06496

DSC06517

DSC06571

DSC06568

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów dla architektury Tbilisi są balkony. Delikatne, ażurowe, ręcznie rzeźbione w drewnie. Na ulicach Starego Miasta można spotkać takie prawie w każdym domu.

Jak pisał Kapuściński opisując swoje ulubione tbiliskie ulice:

„Obie ulice są wystrugane z drewna. Są jak z jasełek. Domki na tych ulicach mają taką barwę jak pudła starych skrzypiec albo antycznych zegarów. Są to miniaturowe budynki z dębu, z klonu, a czasem ze świerku. Tynków jest mało, a cegły jeszcze mniej. Jest natomiast trochę kamienia mozolnie ciosanego. Z kamienia i z drewna starzy mistrzowie stworzyli arcydzieło tych dwóch ulic. Można tam chodzić bez końca. Architektoniczny urok tego zakątka wciąga bez reszty. Tyle tu przybudówek, ganeczków, przemyślnie skomponowanych podcieni, schodów ułożonych w ryzykowne i fantazyjne kombinacje, różnych werand, sieni, daszków! Z pozoru zupełny chaos, nieznośny brak dyscypliny. W rzeczywistości tym barokowo rozmnożonym układem konstrukcji rządzi stanowcza logika. Tylko na każdej ulicy inna.” 

DSC06514

20434735188_3b12852988_b

Pablo Ferrari Photography, www.flickr.com/photos/hollowsol/  (odsyłam do pięknej galerii zdjęć z Tbilisi)

11907193_1036442043067753_1487858492291569906_n

Pablo Ferrari Photography

DSC06573

DSC06583

Znaczącym problemem miasta i obiektem wielu sporów jest jednak walące się budownictwo. Obok kosztownych inwestycji związanych z powstaniem nowoczesnej architektury czy kulturalnych miejsc, brak jakichkolwiek programów rewitalizacji podupadającej staromiejskiej zabudowy. Wciąż pragnące się rozwijać miasto, zaniedbuje stan domów i kamienic, w których gdzieniegdzie odpadają tynki lub części elewacji, w innych miejscach stoją nieużywane pustostany bądź ruiny. Trzeba przyznać, że wiekowa zabudowa tworzy swoisty klimat, spacerować można tam godzinami. Jednak, co z tak ważną kwestią jak bezpieczeństwo? Niestety, wydaje się, że brakuje na to przede wszystkim środków. Należałoby znaleźć rozwiązanie, które przy odnowie zabytkowych budynków nie zabrałoby im zarazem tej wyjątkowości, starej duszy. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości rewitalizacja dojdzie do skutku, bo tak bogate architektonicznie i kulturowo miasto, zasługuje na najlepsze.

DSC06584

DSC06576

DSC06578

DSC06582

DSC06569

Na obraz miasta nie składają się jedynie stare budowle. Trzeba podkreślić, że jest to miejsce pełne życia, nowoczesnych konstrukcji i fantazyjnych kształtów, restauracji i barów, czy dobrych hoteli. Jest tu wiele do zobaczenia, a nam nawet kilka dni spędzonych w mieście, nie starczyło na dotarcie do wszystkich ciekawych miejsc. O tym, gdzie warto zawędrować już w kolejnej relacji. Mam nadzieję, że pierwsza pocztówka z Tbilisi zostawiła pewien niedosyt. Bo przed nami jeszcze sporo do odkrycia.

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someoneShare on LinkedIn

10 Comments Add yours

  1. 365dniwobiektywielg napisał(a):

    Wspaniałe ujęcia.

    1. travelsfool napisał(a):

      bardzo dziękuję 🙂

  2. Wolves On Road napisał(a):

    Lubię takie zdjęcia 🙂 Od jakiegoś czasu marzy nam się Gruzja

    1. travelsfool napisał(a):

      bardzo mi miło 🙂 Tbilisi ma klimat. Trzymam kciuki, żebyście pojechali już w tym roku. Jakieś wstępne plany?;)

  3. przygoda90 napisał(a):

    Wspaniałe i bardzo ciekawe miejsce:) Zdjęcia również zachwycają 🙂

    A mi w głowie Toubkal http://www.adventure24.pl/jebel-toubkal-4167-m-atlas-wysoki-maroko 🙂

    1. travelsfool napisał(a):

      bardzo się cieszę! 🙂 to prawda, miasto jest urocze. chętnie bym tam wróciła! Jak i do Maroko, które już widzę w Twoim poście 😉

  4. aegeantraveler napisał(a):

    świetne zdjęcia 🙂

    1. travelsfool napisał(a):

      dziękuję Ci bardzo!:)

  5. Gorzat napisał(a):

    Ciekawe te zdjęcia. Pokazałaś coś czego nie opisują na pierwszych stronach przewodników. Atrakcja dla wtajemniczonych:)

    1. travelsfool napisał(a):

      wiesz, że lubię stare klimaty, a Tbilisi dostarcza takich retro widokówek na każdym kroku:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *