Tatarzy na Podlasiu

Polska jest piękna. Góry, morze, jeziora, zróżnicowana przyroda, a także duże metropolie z wieloma zabytkami i kulturalnymi zagłębiami. Czego chcieć więcej? Niektórym często brakuje czegoś nowego, bardziej egzotycznego, odległego od naszej polskiej kultury. Wtedy decydują się zazwyczaj na zagraniczną podróż kosztem ruszenia w Polskę i tak z roku na rok coraz rzadziej podróżują po własnym kraju.

Niektórzy  uważają wręcz, że Polska wcale nie jest ‚fajna’, ani ‚modna’, lub że nie ma sensu ‚marnować’ pieniędzy na krajowy wyjazd. Nic bardziej mylnego. Aby poczuć trochę orientu i poznać ciekawe kultury już teraz wystarczy ruszyć na weekend – właśnie w Polskę. I to wcale nie tak daleko. Dajcie się zaprosić na wycieczkę śladami Tatarów na Podlasiu, gdzie odkryjecie zabytkowe meczety i mizary, smaczną i różnorodną kuchnię (której nigdzie indziej nie spotkacie), piękne trasy rowerowe, poczujecie wolność ciszę i znajdziecie miejsca zapomniane przez czas.

TATARZY W POLSCE

Tatarzy to grupa etniczna wyznania muzułmańskiego, która liczy ponad 6,5 miliona ludności. Wywodzą się z rejonu północno-zachodniej Azji, a najliczniejsze społeczności tatarskie rozsiane są dziś po ogromnych terenach. Największa grupa zamieszkuje Tatarstan – republikę rosyjską nad Wołgą, oraz Krym. Wielu Tatarów żyje w Kazachstanie, Kirgistanie oraz na Ukrainie. W Polsce, liczba zadeklarowanych osób narodowości tatarskiej sięga około 2 tysięcy. Tatarzy polscy żyją głównie a Podlasiu – w tym najliczniej w Białymstoku, ale także w Gdańsku czy w Warszawie.

Kiedy i jak Tatarzy osadzili się na ziemiach polskich? Mniejszość tatarska już w XIV wieku zasiedlała tereny Wielkiego Księstwa Litewskiego, w którego skład wchodziły m.in. północno-wschodnie granice Polski. Tatarzy zasilali oddziały polsko-litewskie oddziały wojskowe, a w zamian za służbę wojskową otrzymywali oni ziemie i gospodarstwa. Początek osadnictwu tatarskiemu dał Jan III Sobieski już  w 1679 roku, nadając część ziem właśnie na Podlasiu rodzinom tatarskim. Ziemie  nadawano Tatarom głównie jako nagrody za zasługi w walkach, a w zależności od pełnionej funkcji wojskowej i sukcesów nadawane były folwarki i gospodarstwa. Wiele z dzisiejszych wsi było początkowo gospodarstwami, a dopiero później rozwinęły się i rozrosły.  Przez kolejne wieki Tatarzy tworzyli coraz więcej osad i zachowali swoją odrębność religijną, kulturową i obyczaje. Budowali meczety, przy których zakładali mizary – muzułmańskie cmentarze. Do dziś z dziedzictwa Tatarów zachowały się dwa zabytkowe meczety i cmentarze na terenie województwa podlaskiego.

DSC06044

SZLAK TATARSKI NA PODLASIU

Szlakiem Tatarskim nazywana jest trasa łącząca kilkanaście miejscowości i wsi na Podlasiu, związanych historycznie z mniejszością tatarską, w których zachowały się zabytki i pozostałości tej kultury.  Szlak Tatarski wytyczony przez PTTK obejmuje takie główne ośrodki jak: Białystok-Sokółka-Malawicze-Bohoniki-Krynki-Kruszyniany-Nietupa-Supraśl. W takiej też kolejności wiedzie trasa, po której można zwiedzać te okolice. Na trasie znajduje się także kilka mniejszych miejscowości i wsi, w których osadzali się Tatarzy. W niektórych z nich nie przetrwały już żadne zabytki lub brak im oznaczenia, jednak wciąż łączą je powiązania historyczne. Z najważniejszych zabytków na szlaku trzeba wymienić dwa, jedyne zabytkowe i historyczne meczety w Polsce – w Kruszynianach oraz Bohonikach, a także znajdujące się przy nich stare muzułmańskie cmentarze – mizary. W pozostałych miejscach znajdziecie stare młyny  wodne, wiatraki, dawne folwarki oraz ślady także innych kultur – prawosławnej czy żydowskiej. Trzeba przyznać, że Szlak Tatarski to  region stworzony na potrzeby turystyki,  jednak w każdym z tych miejsc można poznać tajemnice tatarskiej kultury, religii muzułmańskiej oraz poczuć ducha czasu. Spotkacie się tu z autentycznością miejsc, owianych długą historią, często zapomnianych i dotkniętych mijającymi latami. Poznacie gościnność mieszkańców, którzy chętnie opowiedzą Wam o dawnych czasach z ciekawością większą niż podczas wizyty w niejednym muzeum.

GDZIE MIESZKAĆ? ZAJAZD TATARSKI NA KOŃCU ŚWIATA.

Naszym domem na te kilka dni stał się Zajazd Tatarski na Końcu Świata położony w Kruszynianach, zaraz obok jednego z zabytkowych meczetów. Wybieraliśmy nocleg jeszcze w ciemno na długo przed wyjazdem nie wiedząc za bardzo jak dokładnie będzie wyglądało nasze zakwaterowanie. Żebyście widzieli nasze miny, gdy podjechaliśmy pod wskazany adres.. cieszyliśmy się jak dzieci! Naszym oczom ukazał się duży drewniany dom, a obok niego kilka piętrowych mniejszych domków, stylizowanych  na tatarskie, ze słomianymi dachami i o specyficznym kształcie. Można powiedzieć, że sama posiadłość to pewnego rodzaju zabytek. Od  1912r. należała do szanowanej rodziny tatarskiej, a jej pierwotny wygląd zachował się w 99 procentach. W drewnianej posiadłości, w  której dziś znajduje się restauracja i główna część mieszkalna panuje niezapomniany klimat – pełno tu starych przedmiotów i cennych pamiątek, a swojski i wiejski wystrój sprawiają, że atmosfera jest swobodna.  Do tego mili ludzie, którzy powodują, że czujesz się jak w domu. Nieocenioną „wizytówką” tego miejsca jest urocza właścicielka – Pani Danusia, która obdarzy Was bezinteresowną troską i niecodziennym humorem (lepszych żartów dawno nie słyszałam;)). Oprócz specjałów kuchni tatarskiej, mogliśmy spróbować także domowych wyrobów gospodarzy – nikt nie wyjdzie stąd bez  słynnego Listkowiaka czy pieczonej szynki. Jeśli zdecydujecie się na podróż Szlakiem Tatarskim, koniecznie wybierzcie nocleg w tym miejscu. Nie pożałujecie. Czas spędzony w progach tego domu płynie jakby wolniej, a atmosfera i samo położenie zaledwie 10km od granicy państwa sprawia, że można się tu poczuć trochę jak na Końcu Świata.

DSC05829

DSC05836

DSC05837

DSC05834

DSC05833

DSC05830

DSC05835

DSC05751

DSC06046

DSC06061

SZLAK TATARSKI

więcej informacji i ofertę zajazdu znajdziecie na stronie.   

Warto też zaznaczyć, że same Kruszyniany to dobre miejsce wypadowe do pozostałych miejscowości. Gospodarstwo oferuje też wynajem rowerów, dzięki czemu możecie (wręcz musicie!) urządzić sobie jednodniową wycieczkę.

DSC05760

GDZIE ZJEŚĆ i  CO ZJEŚĆ? TATARSKA JURTA i TATARSKIE PRZYSMAKI

Tatarska Jurta to gospodarstwo agroturystyczne  prowadzone przez tatarską rodzinę – Panią Dżennetę i Mirosława Bogdanowiczów, którzy mogą pochwalić się przede wszystkim najsmaczniejszą, moim zdaniem, kuchnią w tym regionie. Znajdziecie tu ciekawe, tradycyjne dania kultury tatarskiej, a w porównaniu z ofertą innych zajazdów menu jest znacznie bogatsze. Więcej informacji o gospodarstwie i kuchni na stronie.

DSC05878

DSC05869

Kuchnia tatarska to atrakcja sama w sobie i śmiało mogę stwierdzić, że obok zabytków i przyrody to właśnie ona sprawia, że taki wyjazd staje się wyjątkowy. A to dlatego, że nigdzie indziej prawdopodobnie nie znajdziecie takich smaków. Składają się na nią wpływy tureckie, rosyjskie, ukraińskie, białoruskie, greckie i kaukaskie.

Do tatarskich przysmaków należy przede wszystkim słynny Pierekaczewnik, czyli wielowarstwowe ciasto nadziewane głównie mięsem. W Tatarskiej Jurcie mogliśmy spróbować najlepszego pierekaczewnika jak do tej pory. Pierekaczewnik to chluba tatarskiej kuchni, niezwykle pracochłonna i wyrabiana ręcznie potrawa. W restauracji dostaniemy jedynie mały kawałek całego dania, ponieważ średnica tego dużego pieroga to ponad 25cm, a waży on po upieczeniu około 3kg. Samo przygotowanie ciasta, nałożenie farszu oraz jego odpowiednie zawinięcie zajmuje kilka godzin. Nie bez powodu pierekaczewnik to hit tutejszych uczt i imprez, a także istny produkt turystyczny.

Kolejną ciekawą potrawą jakiej trzeba spróbować jest Azu – jednogarnkowa potrawa z mięsem drobiowym, warzywami i ziemniakami, doprawiona intensywnymi, lekko ostrymi przyprawami. Podobną potrawą jest Kryszonka, podawana w glinianym garnuszku, tyle, że podaje się ją z jagnięciną. Azu i Kryszonkę znajdziecie tylko w Tatarskiej Jurcie. Jeżeli lubicie pierogi to musicie spróbować tatarskich Pieremiaczy lub Czebureków -smażonych  pierogów z mięsem i cebulą. Moje ulubione to jednak Kołduny – nadziewane mięsem wołowym i podawane w aromatycznym rosole. Dla miłośników pyz znajdą się Cepeliny – pyzy robione z tartych surowych ziemniaków nadziewane mięsem wołowym.

Na słodko polecam Wam skosztować Czak-Czaku, czyli tatarskich ciasteczek oblanych miodem, makiem lub migdałami bądź jednej z pysznych drożdżówek serwowanych w Tatarskiej Jurcie.

Zdjęć potraw zabrakło, bo kto robiłby zdjęcia w momencie wejścia na stół takich pyszności 😀 Tym razem apetyt przegrał ze zdrowym rozsądkiem.

CO ZOBACZYĆ NA SZLAKU TATARSKIM?

  1. KRUSZYNIANY  – meczet i mizar

W Kruszynianach znajduje się jeden z dwóch zabytkowych meczetów tatarskich w Polsce. Jest to ważne miejsce dla Tatarów, gdyż istnieje już od początku ich osadnictwa, czyli od końca XVII wieku.  W Kruszynianach mieszkają obecnie 3 rodziny tatarskie, podobnie w Bohonikach, a największe skupisko Tatarów w tej okolicy znajduje się w Sokółce i Białymstoku. Meczet to dziś zabytek, który oprócz miejsca modlitwy stanowi także miejsce licznych wizyt. Drewniany, zielony meczet posiada dwie wieże z kopułami i niewielki minaret. W Środku kryje się bogato zdobione wnętrze, pełne symboli religijnych i muzułmańskich detali. Wstęp do meczetu kosztuje 5zł. Każdej wizycie towarzyszy opowieść przewodnika – Tatara, który przybliża nam historię Tatarów na Podlasiu, ich kulturę i przedstawia różne ciekawostki. To już nasza 3 w życiu wizyta w meczecie, jednak nie w tak małym i kameralnym. W dwóch niewielkich salach – oddzielna dla kobiet i mężczyzn, przedzielonych drewnianą ścianą i zasłonką – znajdują się cenne i piękne przedmioty. Na ścianach wiszą muhiry, czyli ręcznie wyszywane obrazy na których wykaligrafowane są wersety z Koranu, podłogi zdobią kolorowe dywany, po środku znajduje się pięknie zdobiony minbar, czyli kazalnica, z której przemawia imam (prowadzący muzułmańską modlitwę). Imam podczas kazania, które wygłasza w języku polskim, stoi przodem do wiernych, a podczas rytualnej modlitwy staje przed mihrabem – niszą w ścianie meczetu wyznaczającą kierunek Mekki. Wszyscy wierni zwróceni są wówczas w tym jednym, najważniejszym kierunku. Modlitwa prowadzona jest przez imama w języku arabskim i składa się z kilkunastu powtórzeń wybranych wersetów Koranu. Na samym przodzie stoi imam, za nim ustawiają się najstarsi wiekiem mężczyźni, dopiero później młodsi i dzieci. Podczas modlitwy kilkukrotnie przechodzi się z pozycji stojącej do półskłonu, następnie pełnego ukłonu z dotknięciem czołem, dłońmi i kolanami ziemi oraz pozycji siedzącej. Wszystkich tych fascynujących rzeczy dowiedzieliśmy się od samego imama w meczecie w Bohonikach, który przybliżył nam znacznie bardziej zasady wiary muzułmańskiej, opowiedział o modlitwie, pochówku, tradycjach. Jest jeszcze wiele ciekawostek, które chciałabym Wam przedstawić, jednak i tak rozpisałam się już zanadto. Myślę jednak, że jest to wiara tak głęboka, złożona i zarazem skomplikowana, iż nigdy tak naprawdę do końca jej nie poznamy. Dlatego też wizyta w takim miejscu i możliwość rozmowy z jej przedstawicielami była dla nas wspaniałym doświadczeniem.

DSC05841

DSC05861

DSC05857

SZLAK TATARSKI1

Dziś wciąż kultywuje się na Podlasiu muzułmańskie tradycje, jednak nie z tymi samymi możliwościami co kiedyś. Niewielu jest bowiem Tatarów, którzy obecnie płynnie posługują się językiem arabskim. Dlatego też imam wybierany jest spośród społeczności jako ten o największej wiedzy i doświadczeniu. W szkołach dzieci uczą się arabskiego, jednak ze względu na jego złożoność dopiero po kilku latach są w stanie zacząć czytać czy pisać.

Mizar, czyli muzułmański cmentarz, znajduje się 100 metrów od meczetu w Kruszynianach. Składa się ze starej zabytkowej części, położonej na środku cmentarza, w której najstarsze nagrobki pochodzą z końca XVIII wieku. Starsza część to zabytkowe kamienne nagrobki, z wykutymi napisami w języku arabskim, zwieńczone półksiężycem, powykrzywiane lub porośnięte roślinnością – trwają tak jakby zapomniał o nich świat. Dla mnie nie ma od tego nic piękniejszego. Właśnie te zniszczone groby nadają temu miejscu mistycyzmu i autentyczności. Obok kamiennych płyt, spotkamy groby złożone z dwóch kamieni – jednego dużego, który wyznacza miejsce ułożenia głowy zmarłego, a drugiego małego – miejsce ułożenia stóp. Ciało zmarłego układa się na prawym boku, z twarzą zwróconą zawsze w kierunku Mekki. Przy pochówku muzułmańskim nie używa się trumien, a ciało przysypuje się ziemią. Zasypany grób rzadko pokrywa się ozdobami, stawia się kamienne nagrobki z informacją o zmarłym, a na grobie zamiast stawiania zniczy sadzi się kwiaty. W nowej części mizaru znajdują się już groby przykryte marmurowymi płytami.

DSC05884

DSC05889

DSC05891

20150731_184957

DSC05899

2. KRYNKI

W Krynkach sam układ urbanistyczny miasta stanowi unikatową atrakcje na skalę Polski i Europy. Miejscowość zachowała swój oryginalny XVIII-wieczny układ na planie 12-ramiennej gwiazdy. Z narożników sześciobocznego rynku wybiega 12 prostych ulic powiązanych ze sobą przecznicami. Tę charakterystyczną zabudowę miasta można zobaczyć jedynie z lotu ptaka lub na Google Maps, jednak i będąc w Krynkach można podziwiać rynek, z którego wychodzą wszystkie główne ulice. W Krynkach zachowały się dwa stare cmentarze – żydowski  nieoznakowany, schowany, którego trzeba się naszukać, z pięknymi starymi macewami oraz prawosławny, położony na pobliskim wzgórzu.

DSC05794

DSC05804

DSC05805

DSC05799

3. BOHONIKI – meczet i mizar

Bohoniki to drugie miejsce na Szlaku i jedyne w Polsce, gdzie znajdują się zabytkowy meczet oraz mizar. Bohoniki również powstały na mocy nadania ziem Tatarom przez Jana III Sobieskiego w 1679roku. Meczet powstał na przełomie XVII/XVIII wieku. Podczas II wojny światowej został zniszczony przez Hitlerowców, którzy założyli w nim szpital. Po wojnie został odnowiony i uznany za zabytek kultury narodowej. Jest to drewniana, brązowa, sześcienna budowla z wieżyczką zakończoną półksiężycem. Wnętrze  meczetu w Bohonikach również zdobią bogate elementy jak muhiry, dywany, obrazy przedstawiające Mekkę i Medynę. W przedsionku meczetu zdejmujemy obuwie, gdyż zarówno turystom, jak i wiernym nie wolno wejść do środka w butach, które uważane są za nieczyste. Modlitwa muzułmańska musi odbywać się w czystym otoczeniu, a wierny powinien dokonać przed wejściem do meczetu rytualnego obmycia – ablucji. To właśnie w tym meczecie spotykamy się z wspomnianym imamem, który z wielką pasją i zaangażowaniem dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem. Wstęp do meczetu to symboliczna opłata 5zł, która przekazywana jest na jego utrzymanie i renowację.

DSC05927

DSC05931

DSC05932

DSC05935

Mizar oddalony jest około 400m od wsi. Na wzniesieniu znajduje się najstarsza część cmentarza z nagrobkami z końca XIX wieku.

DSC05944

DSC05956

DSC05950

4. SOKÓŁKA

W Sokółce mieści się Muzeum Ziemi Sokólskiej z trzema działami: historycznym, tatarskim i etnograficznym. W dziale tatarskim zebrane zostały najważniejsze informacje oraz eksponaty związane z osadnictwem Tatarów na tych ziemiach. Znajdziemy tu przede wszystkim cenne zabytki piśmiennictwa tatarskiego, polskie tłumaczenia Koranu, stroje żołnierzy tatarskich. Wstęp do muzeum kosztuje 6zł (bilet ulgowy) i 10zł (bilet normalny). Niedaleko muzeum mieści się cerkiew prawosławna pw. św. Aleksandra Newskiego, którą ze względu na trwający właśnie remont, podziwialiśmy jedynie z zewnątrz.

DSC05960

DSC05962

DSC05964

SZLAK TATARSKI2

DSC05978

5. SUPRAŚL

Supraśl to przede wszystkim zabudowania klasztorne i średniowieczna cerkiew Zwiastowania NMP. Cerkiew pochodzi z XVI wieku.

DSC05981

6. MALAWICZE, WOJNOWCE I MINKOWCE – drewniane wiatraki

W tych trzech wsiach na trasie Kruszyniany-Bohoniki (przez Krynki) znajdują się drewniane wiatraki z początku XX wieku. Jadąc z Kruszynian lub Krynek, pierwszy napotkany wiatrak znaduje się w Wojnowcach. Pochodzi z początku XX wieku. Następnie w odległości zaledwie kilku kilometrów znajduje się wiatrak w Minkowcach z 190o roku, położony na wzniesieniu, gdzie obecnie jest teren cmentarza. W Malawiczach Dolnych znajdują się natomiast pozostałości po spalonym wiatraku koźlaku z 1934 roku.

DSC05907

DSC05914

DSC05922

POZA SZLAKIEM. DAWNA RADZIECKA BRAMA GRANICZNA MIR – „POKÓJ”

Warto czasami zejść ze szlaku,  natrudzić się w poszukiwaniach czy pobłądzić po drodze. Mogliśmy się o tym przekonać, gdy trafiliśmy do miejsca dla mnie chyba najbardziej wyjątkowego. Nie jest to ani atrakcja turystyczna, ani żaden zabytek, ani nawet oznakowany obiekt,  do którego możesz trafić. Właśnie dlatego jest to miejsce tak interesujące. Tuż przy granicy polsko-białoruskiej, po środku dużego lasu, a zarazem po środku niczego, znajdują się dawne radzieckie tory  kolejowe, które podczas wojny służyłu do rozładunku wojsk. Dziś wśród głuszy zachowała się porośnięta, ale wybrukowana platforma dawnego peronu kolejowego, z którego odjeżdżały przygraniczne pociągi. Najciekawszym miejscem jest jednak przedłużenie tych torów, które w najlepszym stanie zachowało się tuż na granicy, na południe od miejscowości Bobrowniki – spotkacie tam potężną, żelazną bramę graniczną MIR – dawniej znajdującą się na terenie ZSSR. MIR po rosyjsku oznacza „pokój”. Aż trudno uwierzyć, że brama ta zachowała się tu w swojej pierwotnej formie i reprezentuje minioną epokę po dziś dzień. „Pokój” miał symbolizować wrota do „lepszego świata”. Pięknie było móc znaleźć się w tym miejscu, dziś zupełnie zapomnianym przez czas, i zastanawiać się jak wyglądało tu wszystko 70 lat temu. Niesamowite, że takich opuszczonych, a związanych z naszą historią miejsc można znaleźć w Polsce jeszcze wiele. Same słowa nie oddadzą w pełni klimatu tego miejsca.

DSC05993

 DSC05995

W drodze do bramy MIR

DSC06008

DSC06009

DSC06019

DSC06020

SZLAK TATARSKI3

Jeśli jeszcze nie byliście na Podlasiu, to koniecznie wybierzcie się w te strony Polski. Możecie nie tylko poznać odmienne kultury, które kojarzą nam się głównie z zagranicznymi wojażami, ale także odpocząć przy pięknej przyrodzie i ciszy, poznać gościnność mieszkańców i smaki, jakich jeszcze nie próbowaliście. Dla mnie był to wspaniały wyjazd, mimo że krótki to intensywny. I co chyba najważniejsze, spędzony w gronie osób, bez których nie byłby taki wyjątkowy!

PRAKTYCZNE INFORMACJE

  1. na ile dni jechać?

Zwiedzanie samych miejscowości na Szlaku Tatarskim zajmie spokojnie dwa dni i to z zapasem. Niektórzy powiedzieliby, że da się wszystko zobaczyć w jeden dzień, zwłaszcza poruszając się samochodem. Jednak zdecydowanie lepiej jest zrobić sobie przynajmniej jednodniową wycieczkę rowerową. My zrobiliśmy trasę Kruszyniany-Białogorce-Krynki-Nietupa-Kruszyniany, która wyniosła łącznie około 30 km. Następnego dnia poruszaliśmy się już samochodem, gdyż pozostałe miejscowości łączą już dłuższe odległości. Kolejny dzień to trasa Kruszyniany-Malawicz_Bohoniki-Sokółka-Supraśl-Kruszyniany.

      2. gdzie spać?

Najlepiej wybrać nocleg w Kruszynianach lub Krynkach, gdyż tam znajduje się najwięcej obiektów noclegowych. Sprawdzonym i świetnym miejscem jest wspomniany już Zajazd Tatarski na Końcu Świata w Kruszynianach – z oryginalnym wystrojem, pyszną kuchnią i miłymi gospodarzami. Pokoje, zdjęcia i ceny znajdziecie pod tym adresem – http://www.kruszyniany.net/

        3. gdzie jeść?

Smacznej kuchni tatarskiej doświadczycie zarówno w Zajeździe Tatarskim jak i w Tatarskiej Jurcie u Pani Dżennety. Odsyłam Was na stronę Tatarskiej Jurty – tam znajdziecie menu, którym gospodarze na pewno mogą się poszczycić. Bogaty i różnorodny wybór dań, a do tego naprawdę najlepszy pierekaczewnik w regionie. Najlepiej zastanówcie się nad potrawami jeszcze przed wizytą, gdyż wybór nie należy do prostych 🙂 strona Tatarskiej Jurty: http://www.kruszyniany.pl/

     4. bilety wstępu

Meczet i mizar w Kruszynianach – 5zł, meczet i mizar w Bohonikach – 5zł, Muzeum Ziemi Sokólskiej – 6zł ulgowy, 10zł normalny.

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someoneShare on LinkedIn

14 Comments Add yours

  1. 365dniwobiektywielg napisał(a):

    Ale wspaniałe miejsca odkrywacie

    1. travelsfool napisał(a):

      Bardzo Ci dziękuję 🙂 Z Warszawy to całkiem blisko, jedynie 2,5h samochodem. A skąd jesteś?:)

      1. 365dniwobiektywielg napisał(a):

        okolice Szczecina wiec u mnie (dużo) więcej

        1. travelsfool napisał(a):

          rzeczywiście 🙁 ale na pewno i koło Ciebie sporo jest pięknych miejsc. ja bardzo dawno tam nie byłam.

          1. 365dniwobiektywielg napisał(a):

            O tak ! wszędzie są piękne miejsca

          2. 365dniwobiektywielg napisał(a):

            To zapraszam !

          3. travelsfool napisał(a):

            jak będę się wybierać w te strony to na pewno się odezwę! :)) dzięki 😉

          4. 365dniwobiektywielg napisał(a):

            czekam na Ciebie 😀

  2. Zgred napisał(a):

    Widzę, że kręciliśmy się po tych samych rejonach w tym samym czasie 😉 Wspaniałe miejsca!

    1. travelsfool napisał(a):

      co za zbieg okoliczności 🙂 może nawet jedliśmy w tym samym czasie pysznego Pierekaczewnika w Tatarskiej Jurcie ?;) to prawda, piękne miejsca i ludzie!

  3. Gorzat napisał(a):

    Kara, masz lekkie pióro, przyjemnie się czyta – jak zawsze:) a ten Zajazd Tatarski bajkowy!

    1. travelsfool napisał(a):

      dziękuję! a mi jak zawsze buzia się cieszy, gdy widzę, że dodałaś kolejny komentarz na blogu :)) !

  4. ciotka napisał(a):

    Przeczytałam z dużą przyjemnością,zainspirowałaś mnie do odwiedzenia Podlasia.Właśnie będę organizować grupę wyjazdową.Życzę Ci,żeby zapał Cię nie opuszczał.

    1. travelsfool napisał(a):

      Kochana, bardzo dziękuję za komentarz i pokrzepiające słowa! oczywiście, dalej działać będę i to ze zdwojoną siłą 🙂 nic bardziej mnie nie motywuje niż inspirowanie innych osób! bardzo się cieszę i życzę Wam udanego wyjazdu oraz smacznego:D!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *